– Boisko w Spytkowicach jak zwykle były bardzo dobrze przygotowane, co w tych warunkach nie jest łatwe. Mieliśmy 3-4 swoje sytuacje, rywale również. Szanujemy punkt wywalczony na boisku lidera, bo należy go szanować. Niemniej leki niedosyt zostaje – mówi Kamil Łysoń, trener Znicza.
W pierwszej połowie dogodną okazję do zdobycia bramki miał Lucas Pachler, ale po jego strzale głową piłka znalazła się w rękach bramkarza. Natomiast Włodzimierz Kierczak minimalnie spudłował. Po zmianie stron największe zagrożenie dla gospodarzy stanowił Kierczak, ale nie znalazł sposobu na umieszczenie piłki w siatce. Za to sułkowiccy defensorzy dwukrotnie wybijali futbolówkę z linii bramkowej.
Remis Astry ze Zniczem sprawił, że lider ma już tylko punkt przewagi nad Burzą Roczyny, która wygrała derbowe starcie z Halniakiem. Co istotne, tak Burza, jak i Halniak oraz Znicz mają jeszcze do rozegrania zaległe mecze. Sułkowiczanie już jutro o godz. 12.00 zmierzą się na wyjeździe z Relaksem Wysoka, a roczynianie o 14.00 podejmą Sokoła Frydrychowice. Natomiast w niedzielę o godz. 12.00 frydrychowiczanie zameldują się w Targanicach.
Astra Spytkowice – Znicz Sułkowice-Bolęcina 0:0
Czołówka A klasy:
1. Astra Spytkowice (30)
2. Burza Roczyny (29)*
3. Halniak Targanice (28)*
4. Dąb Paszkówka (28)
5. Znicz Sułkowice-Bolęcina (22)*
* Burza, Halniak i Znicz rozegrały o jedno spotkanie mniej
woc






