Przejdź do treści

Znicz mocno zapłonął po przerwie

Sport, 30 października 2022 20:48

W niedzielne popołudnie po cenną wygraną w meczu dwunastej kolejki wadowickiej A klasy sięgnął sułkowicki Znicz. Podopieczni Michała Miarki po ciekawy spotkaniu pokonali na wyjeździe Przełęcz Kossowa aż 6:2.

Bardzo ważna dla układu środka tabeli konfrontacja zaczęła się dla sułkowiczan znakomicie. W 10 min. mieli rzut z autu, po którym dorzuconą piłkę przedłużył głową Grzegorz Strzyżoń i Marianowi Gasidle pozostało skierować ją z bliska do bramki. Po kolejnych 10 minutach było już 2:0. Tym razem Grzegorz Strzyżoń nie bawił się w podającego. Huknął z 20 metrów i futbolówka zatrzepotała w siatce. – Raz na rok wychodzi mu taki piękny strzał. I właśnie dziś byliśmy tego świadkami – skomentował uderzenie określane mianem stadiony świata prezes Znicza Leszek Książek.

Gdy wydawało się, że goście ułożyli sobie mecz nastąpiło przebudzenie gospodarzy. Na tyle duże, że jeszcze przed zmianą stron zdołali doprowadzić do remisu. – Nie możemy zagrać spokojnego meczu. Zawsze muszą być emocje. Dla kibiców to dobrze, ale na ławce odbierałem to zupełnie inaczej. Od razy przypomniało mi się niedawne spotkanie w Inwałdzie, gdzie prowadząc 3:0 przegraliśmy 3:5 – mówi prezes Znicza.

Tym razem jednak zawody nie wymknęły się sułkowiczanom spod kontroli. Druga połowa przebiegała w pełni pod ich dyktando. Krótko po zmianie stron rywale dopuścili się faulu na Dawidzie Targoszu. A, że ten miał miejsce w polu karnym, to decyzja sędziego mogła być tylko jedna. Do piłki podszedł Piotr Sordyl i pewnym strzałem z „wapna”, myląc zupełnie bramkarza, posłał ją w swój lewy dolny róg. O dwie kolejne bramki pokusił się Marian Gasidło, kompletując w ten sposób hat-tricka. W obu przypadkach wykazał się największą przytomnością w podbramkowym zamieszaniu, udowadniając, że jest typowym lisem pola karnego. W końcówce na wynik ustalił Włodzimierz Kierczak. – Ważna wygrana, gdyż przed nami jeszcze trudne spotkanie z Borowikiem Bachowice. Mamy już jednak 16 punktów, co zapewnia nam spokojną zimę – zauważa Leszek Książek. Klub, którego stery dzierży zajmuje 9 miejsce w tabeli z dużą przewagą nie tylko nad ostatnim Groniem Zagórnik (0 punktów), ale także Amatorem Babica i Skawą Jaroszowice (po 7).

Tyle samo punktów, co Znicz ma ósmy Huragan Inwałd. Prowadząca Burza po sobotnim remisie właśnie z podopiecznymi Kamila Wołczyka spadła na drugą pozycję. Z dorobkiem 30 punktów ustępuje o dwa „oczka” Olimpii Chocznia.

Przełęcz Kossowa – Znicz Sułkowice-Bolęcina 2:6 (2:2)

woc Fot. Wojciech Ciomborowski    

Podziel się

Audycje radiowe / Posłuchaj więcej

Skip to content