Już na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem rozpoczął się kiermasz ciast. Sprzedawano napoje, lody, frytki oraz wyborne rarytasy z grilla, a dzieciom malowano twarze. Wszystko w jednym celu – zebrać jak najwięcej na rzecz tych, którym los zabrał dach nad głową.
Sam mecz od pierwszych minut przebiegał pod dyktando gospodarzy. Owszem, goście próbowali wyprowadzać kontrataki, ale nic groźnego z nich nie wyniknęło. Tymczasem w 20. minucie, w zamieszaniu pod bramką Relaksu, najwięcej zimnej krwi zachował Konrad Nieciąg. Uderzył bez zastanowienia w dalszy róg i była to bardzo dobra decyzja.
Prowadzenie popularnych Pularysów podwyższył Tomasz Fujawa, który ładnie obrócił się z piłką w polu karnym i strzelił nie do obrony. Kawał dobrej roboty wykonał jednak w tej akcji Mariusz Urbańczyk, wykazując się refleksem i przeglądem pola. Błyskawicznie wznowił grę z autu, wypatrując w polu karnym dobrze ustawionego kolegi.
Losy spotkania praktycznie przesądził Konrad Nieciąg. Jeszcze przed przerwą przerzucił piłkę nad obrońcą i głową skierował ją do siatki. Ozdobą spotkania było jednak trafienie Kacpra Fujawy, który w drugiej połowie huknął z 25 metrów, zdejmując „pajęczynę” z okna bramki Relaksu.
Ambitnie grający goście uratowali honor. Po rzucie wolnym i rykoszecie piłka zatrzepotała po raz pierwszy i jedyny w bramce Halniaka.
Halniak Targanice – Relaks Wysoka 4:1 (3:0)
woc






