W pierwszym secie gospodarze szybko wypracowali sobie kilkupunktową przewagę (6:2 dla MKS), ale równie błyskawicznie ją roztrwonili, a Lubcza objęła nawet prowadzenie 10:9. Podopieczni Macieja Fijałka ponownie odskoczyli na dwa punkty (19:17, 20:18), lecz w końcówce seta więcej atutów mieli po swojej stronie goście z Podkarpacia.
Po zmianie stron andrychowianie zagrali już bardziej konsekwentnie. Owszem, popełnili kilka błędów, które dawały rywalom nadzieję na powrót do seta, niemniej od początku do końca tej odsłony MKS wydawał się mieć wydarzenia na parkiecie pod kontrolą i zwyciężył 25:18. Tyle tylko, że trzecia partia ponownie padła łupem przyjezdnych.
Gdy jednak w czwartej Lubcza z trudem wyszła z „dychy”, wydawało się, że drużyna znad Wieprzówki wreszcie złapała rytm. Niestety – w tie-breaku ponownie karty rozdawali siatkarze z Racławówki.
MKS Andrychów – Lubcza Racławówka 2:3 (22:25, 25:18, 21:25, 25:11, 12:15)
woc







