Stosowne zarządzenie w tej sprawie wydał Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Krakowie. W dokumencie tym wskazano także, że otulina parku będzie liczyła 61,35 ha. Tu może powstać pewien zgrzyt, gdyż teren wspomnianej otuliny obejmuje stok ośrodka „Czarny Groń”. Nie oznacza to oczywiście likwidacji obiektu, ale może dojść do pewnych ograniczeń. Dyrektor w swoim zarządzeniu napisał: – Celem ochrony rezerwatu jest zachowanie ze względów przyrodniczych, naukowych, dydaktycznych i krajobrazowych naturalnych i półnaturalnych zespołów leśnych oraz wychodni i schronisk skalnych wraz ze zróżnicowaniem flory, występujących na stokach Łamanej Skały w Beskidzie Małym, a także siedlisk dużych drapieżników: wilka szarego, rysia euroazjatyckiego i niedźwiedzia brunatnego.
Zadowowolenia z decyzji RDOŚ nie ukrywa Jan Zieliśki, ekolog, przyrodnik i regionalista, który należał do grupy osób zabiegających o poszerzenie obszaru „Madohory”. Powiedział on nam między innymi: -Mamy powiększony rezerwat Łamana Skała zarówno po stronie śląskiej jak i małopolskiej. (…) Ja się cieszę, bo z jednej strony przyroda będzie się mogła odrodzić na terenach, które są silnie zagospodarowane, a na terenach dotychczas chronionych może przetrwać i wzbogacać się. Jest też szansa, że rezerwat będzie spełniał funkcje ochronne dla wody pitnej w Andrychowie, a my będziemy mogli poczuć smak naszej wieprzówkowej wody.
Jacek Dyrlaga Wizualizacja: Archiwum „Nowin Andrychowskich”






