Będący ostatnio w gazie andrychowianie jechali do Racławówki pewni siebie. Początek spotkania nie zapowiadał większych emocji, gdyż gości kontrolowali wydarzenia na parkiecie, mając kilkupunktową przewagę (10:7, 13:9, 15:11, 16:12 dla MKS). W końcówce gospodarze okazali się jednak skuteczniejsi. Nie tylko odrobili straty, doprowadzając do remisu 20:20, ale i finalnie przychyli szalę na swoją korzyść, zwyciężając 27:25.
W drugiej partii MKS prowadził już wprawdzie 6:3, by po chwili remisować. Przy stanie 17:16 dla andrychowian, ci zdobyli kolejny punkt i przejęli inicjatywę, zwyciężając do 19. Po zmianie stron wciąż spisywali się lepiej od rywali, szybko obejmując prowadzenie, które z czasem urosło do czterech punktów. W końcówce oba zespoły zdobywały punkty seriami. Co najważniejszej podopieczni Macieja Fijałka nie wypuścili wygranej z rąk.
W czwartej, ostatniej partii bardziej doświadczeni goście od początku do końca kontrolowali wynik. Zwyciężyli 25:20 i 3:1 w całym spotkaniu, inkasując cenne 3 punkty. Tym cenniejsze, że Kęczenin Kęty niespodziewanie postawił się Avii Solar Sędziszów Małopolski.
Lubcza Racławówka – MKS Andrychów 1:3 (27:25, 19:25, 22:25, 20:25)
woc







