Przejdź do treści
Reklama
Reklama

Walczyli, dopóki starczyło im sił

Sport, 25 sierpnia 2026 21:33

Od domowej porażki z Relaksem Wysoka rozpoczęli sezon piłkarze Leskowca Rzyki. Podopieczni Ireneusza Rajdy pokazali jednak w tym meczu charakter, a do sukcesu zabrakło im przede wszystkim dłuższej ławki rezerwowych.

Drużyna z Wysokiej przyjechała do Rzyk w dziewiętnastoosobowym składzie. Tymczasem gospodarze mieli na ławce rezerwowych zaledwie trzech zmienników. I póki obie ekipy dysponowały podobnymi siłami, to starcie było nie tylko wyrównane, a nawet był to remis ze wskazaniem na piłkarzy Leskowca. Wszak to oni jako pierwsi cieszyli się ze zdobycia gola. Tym, który w 17 min.  otworzył wynik jest Piotr Młocek. Goście wyrównali w 40 min. Rzut karny, podyktowany po wątpliwym faulu, wykorzystał Konrad Klusek.

W drugą połowę gospodarze weszli jeszcze lepiej niż w pierwszą. W 53 min. wywalczyli rzut rożny. Po nim w polu karnym najlepiej odnalazł się Krzysztof Polak i jego ekipa po raz drugi objęła prowadzenie. Tyle tylko, że z minuty na minutę zespół trenera Rajda zaczął tracić siły, a przy tym szkoleniowiec zmuszony był do dokonania zmian z powodu kontuzji. – Gratuluję rywalom wygranej. Relaks jest bardzo dobrze poukładaną drużyną. Chwała moim zawodnikom za postawę. Choć kilku z nich ma 40 lat i więcej to wytrzymali trudy spotkania. Mogę być ze wszystkich dumny.– mówi Ireneusz Rajda.

Do remisu doprowadził w 70 min. Damian Grzywa, popisując się pięknym strzałem z dystansu. Siedem minut później Dariusz Hobrzyk przechylił szalę zwycięstwa na korzyść gości. Rezultat ustalił Grzywa, zamieniając na gola rzut karny.

Leskowiec Rzyki – Relaks Wysoka 2:4 (1:1)

woc

Podziel się

Audycje / Posłuchaj więcej podcastów

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Przejdź do treści