Przejdź do treści
Reklama
Reklama

Volley Rybnik przerwał zwycięską passę MKS Andrychów

Sport, 07 marca 2026 21:12

Domowym spotkaniem z Volley Rybnik sezon ligowy zakończyli siatkarze II-ligowego MKS Andrychów. I nie był to mecz dla kibiców o słabych nerwach. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było pięć setów, w których nie brakowało zwrotów akcji.

Podopieczni Macieja Fijałka do starcia z trzecim w tabeli Volleyem Rybnik przystępowali w bardzo dobrych nastrojach. Nie dość, że już dawno zapewnili sobie utrzymanie na tym szczeblu rozgrywek, to mieli na koncie serię siedmiu spotkań bez porażki. Niemniej wiedzieli, że dziś czeka ich trudne zadanie. A trener, nic sobie z tego nie robiąc, rotował składem, dając pograć tym, którzy w tym sezonie rzadziej pojawiali się na parkiecie.

Już pierwszy set pokazał, że pewni udziału w play-off i trzeciego miejsca w tabeli Rybniczanie nie przyjechali do Andrychowa na wycieczkę. Grając konsekwentnie i skutecznie, wygrali pierwszego seta 25:18, a w drugiej partii prowadzili już 18:14, a nawet 21:18. – Zawsze powtarzam zawodnikom, że wystarczy jedna udana akcja i jest wówczas czego się złapać – mówił wielokrotnie w tym sezonie trener Maciej Fijałek. I jego podopieczni chyba pod koniec drugiego seta meczu sobie to przypomnieli. Sięgnęli po 19 punkt, a potem poszli za ciosem i finalnie przechylili szalę na swoją korzyść, wygrywając na przewagi.

W trzecim secie ton rywalizacji nadawali goście, a gospodarze zrywami odrabiali straty. W końcówce doprowadzili nawet do stanu 23:22 dla Volleya. Na więcej przeciwnicy im już nie pozwolili. Co więcej, w czwartym secie szli już jak po swoje, prowadząc 17:12. Andrychowianie nie złożyli broni i doprowadzili do remisu 20:20. Co więcej, wyszli nawet na prowadzenie 22:21, by po chwili przegrywać 22:24. Wydawało się, że jest po zawodach. Tymczasem to ekipa Macieja Fijałka zdobyła cztery punkty z rzędu, doprowadzając do tie-breaka.

W decydującej partii długo trwała walka punkt za punkt, ale tym razem to MKS obejmował prowadzenie, a rywale gonili wynik. Po zmianie stron przewaga Andrychowian urosła do dwóch punktów. Przy stanie 14:12 dla nich wydawało się, że zejdą z parkietu zwycięzcy. Tak się jednak nie stało, bo do końca seta i meczu punktowali już tylko Rybniczanie.

Po spotkaniu nie zabrakło miłych chwil. Najpierw nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu odebrał rozgrywający Volleya Maciej Borzęcki. Po chwili życzenia odbierał środkowy MKS Maciej Baran, świętujący dziś urodziny. Na nich się nie skończyło i za sprawą kolegów pofrunął w powietrze.

Sezon zasadniczy zakończył się wygraną Karpat PANS Krosno (57 punktów). Poza nimi w play-off wystąpią Avia Solar Sędziszów Małopolski (54), Volley Rybnik (50) oraz Hermes Volley Dąbrowa Górnicza (38). MKS Andrychów zajął szóste miejsce (31), tracąc punkt do czwartej Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla i mając punkt więcej od siódmego TKS Tychy (30). Z ligą pożegnał się Kęczanin Kęty (20), który w decydującym starciu uległ 1:3 AKS AZS UR Rzeszów (21), oraz Lubcza Racławówka (14).

MKS Andrychów – Volley Rybnik 2:3 (18:25, 27:25, 22:25, 26:24, 15:17)

Tekst i foto: Wojciech Ciomborowski

Podziel się

Audycje / Posłuchaj więcej podcastów

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Przejdź do treści