Przejdź do treści

Trzy główne problemy nadleśnictwa

Informacje, 16 marca 2022 09:37

- Nadleśnictwo Andrychów zmaga się głównie z trzema problemami – przyznał goszczący w studiu Radia Andrychów nadleśniczy Mateusz Branny. To śmieci, quady oraz... stroisz.

Po pierwsze – śmieci

To nie są odpady, które zalegają w lasach od lat, tylko śmieci na bieżąco wyrzucane. Od drobnych papierków po odpady wielkogabarytowe, ma które leśnicy rocznie przeznaczają około 10 tysięcy złotych.

Po drugie – quady

Problem wielokrotnie opisywany na naszym portalu. Hałas i niszczenie środowiska są rezultatem takiej leśnej jazdy. Pewnym kłopotem dla funkcjonariuszy jest brak sprzętu, dzięki któremu mogliby ścigać i namierzać sprawców. Niemniej jednak prowadzone są kontrole przez funkcjonariuszy policji i leśników.

Po trzecie – kradzież stroiszu

Stroisz to małe gałązki, które na potęgę kradzione są z naszych lasów – przekazuje nadleśniczy Mateusz Branny. – Pojawiają się zorganizowane grupy ludzi, które wpadają do lasu z sekatorami i siekierami, ogołacając drzewostany jodłowe. Bardzo często obcinają wszystkie gałęzie drzewa powodując ich obumieranie – dodaje nadleśniczy. Nadleśnictwo przy udziale policji stara się reagować na ten proceder, choć to przestępstwo niezwykle trudne do wykrycie.

Nadleśnictwo Andrychów ma powierzchnię niespełna 12 tysięcy hektarów. Znajduje się na terenie czterech powiatów: wadowickiego, oświęcimskiego oraz częściowo bialskiego i żywieckiego. – Przede wszystkim gospodarujemy na drewnie bukowym, duży udział również jest jodły – mówi Mateusz Branny. – Dla przykładu leśnictwa w Polance i Wielkiej i Nidku mają typowo lasy mieszane – dodaje.

rf Fot. Policja

Podziel się
Skip to content