Głównym „bohaterem”, na którego polują te urządzenia, jest kornik drukarz (Ips typographus). Ten niewielki chrząszcz potrafi wyrządzić ogromne szkody w drzewostanach świerkowych. Kiedy jest go zbyt dużo, osłabione drzewa masowo zamierają.
Wabik zapachowy: Wewnątrz pułapki leśnicy umieszczają specjalny dozownik z syntetycznym feromonem. Pachnie on dokładnie tak, jak korniki komunikujące się ze sobą w naturze.
Konstrukcja: Zwabione zapachem owady nadlatują, uderzają w czarne, plastikowe ścianki i przez specjalne szczeliny wpadają do przezroczystego pojemnika na samym dole.
Monitoring i kontrola: Pojemnik (który widzicie na drugim zdjęciu) posiada precyzyjną podziałkę. Dzięki temu leśnicy mogą szybko ocenić liczbę odłowionych chrząszczy (w tysiącach sztuk!), określić kulminację ich lotu i sprawdzić, jak duże zagrożenie grozi okolicznym świerkom.
Ciekawostka ze zdjęcia: Na zbliżeniu pojemnika widać już całkiem pokaźną liczbę odłowionych korników. Podziałka po prawej stronie pozwala leśnikowi błyskawicznie oszacować stan populacji bez konieczności ręcznego liczenia każdego owada!
Dzięki tym urządzeniom wiemy, kiedy i gdzie natura potrzebuje naszej pomocy, zanim zmiany staną się widoczne gołym okiem. Widzieliście już takie pułapki podczas swoich leśnych wędrówek? Nowa wiedza wpada do głowy tak szybko, jak kornik do pułapki!
Źródło: Nadleśnictwo Andrychów







