Przejdź do treści

Spektakl Klaty w Andrychowie

Kultura, 31 marca 2015 12:28

Głośny spektakl, kontrowersyjny reżyser – 9 lipca na Placu Mickiewicza aktorzy Narodowego Starego Teatru w Krakowie pokażą spektakl „Ubu Król” w reżyserii Jana Klaty wg sztuki Alfreda Jarry.

Podziel się

Wydarzenie w Andrychowie jest związane z jubileuszem 250-lecia teatru publicznego w Polsce. Napisana przez 16-letniego Alfreda Jarry’ego z francuskiego Rennes, u schyłku XIX w. wywołała wielki skandal. Widzów irytował tupet licealisty bezczelnie przerabiającego schematy narracyj­ne klasycznych dzieł, od antyku po Szekspira. O spazmy przyprawiało gęsto padające słowo merdre (przekładane na polski jako „grówno”). Polaków zaś porażał obraz ma­rzącego o powrocie na mapę świata kraju jako sodomy i gomory z obleśnym satrapą u władzy.
Z czasem w sztuce Jarry’ego zaczęto dostrzegać groteskowy portret uniwersalnych mechanizmów władzy. Doczekała się wielu wystawień, Krzysztof Penderecki jest twórcą opery „Ubu Rex” (z librettem autorstwa Jerzego Jarockiego), Piotr Szulkin – filmu „Ubu król”. Sam król Ubu bywał zarówno uosobieniem ponadczasowego satrapy, jak i zakamuflowanym portretem rzeczywistych polityków. Klata zapowiada dzieło o polskości, tej dzisiejszej i wiecznej zarazem: – Nie będziemy się starali przypisywać postaciom rysów konkretnych osób z naszego ży­cia politycznego. Natomiast faktem jest, że ten wydawałoby się abstrakcyjny, groteskowy, zwulgaryzowany, prostacki mechanizm działań politycznych, opisany w tekście, niepokojąco powtarza się w naszej rzeczywistości. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, a żyję już parę lat, że to jest taka trochę Ubulandia, to co mamy na co dzień. Muzykę do spektaklu tworzy James Leyland Kirby, stały gość krakow­skiego festiwalu Unsound – Będzie zborsuczona – tłumaczy Klata. – Alfred Jarry wyczyniał najdziksze brewerie na tekstach klasycznych, a Kirby robi zdumiewające rzeczy na podstawowych melodiach popkultury. Zarówno w warstwie literackiej, jak i muzycznej uprawiamy proceder plądrowania ruin, zgliszcz rzeczywistości. Dopiero na kamieni kupie zobaczymy siebie, naprawdę bez osłonek.

Podziel się
Skip to content