Przejdź do treści
Reklama

Śmieci w górę o dwa i pół złotego

Informacje, 03 grudnia 2021 10:52

Zmienia się stawka za odbiór śmieci. Opłata ta wyniesie w roku przyszłym, czyli od 1 stycznia – 26,5 zł od osoby miesięcznie. To wzrost nieco ponad 7-procentowy.

O podniesieniu stawki za odbiór odpadów komunalnych zdecydowali radni na grudniowej sesji. Nie obyło się bez protestów opozycji, która chciała całkowicie wycofać projekt, albo sugerowała, że urząd może dopłacać do śmieci, bo zmieniły się przepisy i teraz gospodarka odpadami komunalnymi nie musi się bilansować. To oznacza, że nie musi się w stu procentach pokrywać z wpływami z opłat od mieszkańców – gmina może z budżetu dopłacać do tego. I to sugerowali radni opozycji. Przeciwnicy tego rozwiązania argumentowali (na komisjach), że przyszłoroczny budżet jest już tak okrojony z dochodów – po decyzjach rządu PiS – że nie ma na to pieniędzy, aby dopłacać do śmieci. Poza tym podwyżka jest minimalna na poziomie inflacji – nie pokrywa wzrostu cen energii i paliwa.

Podwyżki robią wszystkie gminy w Polsce, bo wszystkie ceny i to wszystkiego idą drastycznie w górę. Dla przykładu w sąsiednim Zatorze, gdzie obecnie cena wynosi 29 zł od osoby na miesiąc, opłata wzrośnie od 1 stycznia do 36 zł.  

Obecnie stawka w Andrychowie wynosi 24 zł od osoby, jeśli śmieci są segregowane, a będzie 26,5 zł. Jeśli gospodarstwo domowe nie segreguje odpadów to trzeba będzie liczyć na stawkę 53 zł od osoby. Są to oczywiście stawki miesięczne i od osoby zamieszkującej. Tutaj też jest pewien kłopot, bo gmina oficjalnie liczy ok. 43 tys. mieszkańców (meldunki o tym świadczą), ale deklaracje śmieciowe pokazują, że jest tu nieco ponad 38 tys. mieszkańców. Kiedy w związku z nową ustawą o gospodarce odpadami weszły w życie deklaracje o zamieszkaniu, nagle z Andrychowa „wyparowało ponad 4 tys. ludzi.

Dlatego też w projekcie tej uchwały zrobiono bardzo szczegółowe wyliczenia i są one ukazane na przestrzeni kilku lat, unaoczniając, jak rosły koszty gospodarki odpadami – np. jak drastycznie z roku na rok wzrastała tzw. „opłata marszałkowska”. Kiedyś było to mniej niż 50 zł za tonę umieszczoną na składowisku, a dziś jest ponad 300 zł. Pokazano także liczby zadeklarowanych mieszkańców, aby unaocznić, że sa tacy, którzy nic nie płacą, bo rzekomo tu nie mieszkają.

Należy też pamiętać, że wszyscy mieszkańcy gminy Andrychów „produkują” co roku ok. 11 tys. ton odpadów. Jedna tona odwieziona na tzw. KIPOK (np. do Choczni czy do Brzeszcz) to koszt ponad 500 zł.

Po głosowaniu na sesji radni opozycji gremialnie składali oświadczenia adresowane do wyborców, że oni byli przeciwni podwyżce. Dostało się również radnym, którzy głosowali za podwyżką. Życzono im np. aby nabrali rozsądku.

Ponieważ nastroje w tej kwestii ujawniły się już wcześniej na połączonym posiedzeniu komisji Rady, i rozgorzała tam ostra kłótnia, na sesji przegłosowano, że przed podjęciem uchwały nie będzie już dyskusji. Radni opozycji głośno protestowali, co i tak nic nie zmieniło. n

Podziel się
Skip to content