Przejdź do treści

Przyłącza do sieci kanalizacyjnej. Tylko do końca marca

Informacje, 08 marca 2016 14:07

Wciąż można składać wnioski o wykonanie przyłącza do sieci kanalizacyjnej w gminie Andrychów. Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Andrychowie czeka na mieszkańców, którzy wcześniej deklarowali chęć do realizacji takich przyłączy.

Podziel się

Nowa, 80-kilometrowa sieć kanalizacyjna pozwala przyłączyć ponad 1100 budynków. Budowę sieci rozpoczęto w 2011 roku (oprócz sieci powstała w Andrychowie nowa oczyszczalnia ścieków). Żeby inwestycję rozliczyć w pełni konieczny jest tzw. „efekt ekologiczny”. A to oznacza, że do sieci musi zostać podłączona ta właśnie ilość gospodarstw domowych, 1100. Takie bowiem były założenia projektu i jego finansowania. A „efektem ekologicznym” będzie to, że ścieki z tych wszystkich domów trafią do oczyszczalni, a nie do nieszczelnych szamb, albo co gorsza do rowów i rzek.

Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Andrychowie wykonał do tej pory połowę z deklarowanych wcześniej przyłączy do gospodarstw. Jeżeli ktoś zdecyduje się przyłączyć do sieci kanalizacyjnej jeszcze w marcu, będzie mógł zrealizować płatność w trzech nieoprocentowanych ratach – zachęcał w Twoim Radiu Andrychów prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Jan Mrzygłód.

Jednocześnie warto przypomnieć, że od kwietnia ruszają w gminie kontrole Straży Miejskiej. Strażnicy będą sprawdzać, jak mieszkańcy odprowadzają ścieki. Najmniejszy wymiar kary za nieprzestrzeganie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku to 500 zł .

PRZYPOMINAMY PODSTAWOWE INFORMACJE NA TEMAT PRZYŁĄCZY 

Ile to kosztuje i jak zamówić?
Koszt pięciometrowego podłączenia do sieci (wykona go ZWiK) to 492 zł. Jeśli przyłącze musi być dłuższe, to trzeba liczyć po 80 zł za każdy następny metr. W tej chwili najprościej ściągnąć formularz zamówienia ze strony internetowej, wypełnić i następnie oddać pracownikowi ZWiK, który przyjdzie odczytać wodomierz lub przesłać pocztą. Zakład wysyła też specjalnie w tej sprawie pracowników, którzy będą odwiedzać wszystkie posesje. Jeśli potrzebujemy więcej informacji, to warto pofatygować się do siedziby ZWiK na ul. Batorego.

A jak się nie przyłączę?
Jeśli do końca marca posesja nie będzie miała podłączenia, to zacznie się sprawdzanie (m.in. przez Straż Miejską), co dzieje się ze ściekami. Można je umieszczać w szambach, ale lepiej to dobrze policzyć.
Od początku 2016 roku za metr  sześcienny ścieków oddawanych do kanalizacji płacimy 7 zł 97 gr. Średnio rodziny oddają co roku od 120 do 140 metrów, czyli roczny koszt odprowadzania ścieków to w przybliżeniu od 1000 do 1200 zł. Tymczasem koszt wywiezienia metra sześciennego płynnych nieczystości z szamba wynosi 64 zł i 80 groszy. A za wywóz metra osadu zapłacimy aż 124 zł i 20 gr. 
Można policzyć, że ma się mniej w szambie niż te 120 metrów na rok od przeciętnej rodziny. I tak bywa, oczywiście! Ale wtedy należy się liczyć z kontrolą, bo nie ma się co czarować – wszyscy „produkujemy” podobne ilości ścieków. Pracownicy ZWiK czy Straż Miejska sprawdzą, czy nasze „nadwyżki” nie upłynniają się gdzieś na bok, przez nieszczelne szambo lub co gorsza do rowu, cieku wodnego, albo wprost do rzeki. Takie kontrole burmistrz zapowiadał na każdym zebraniu wiejskim.

Jakie mogą być kary?
Za niepodłączenie, brak szamba albo jego nieszczelność, a przy tym „upłynnianie” naszych nieczystości gdzieś „w bok” można dostać od 500 złotych do 5000 złotych kary. 
Pamiętajmy, że kary mogą być też nakładane na gminy! Jeśli gmina, która dostała kilkadziesiąt milionów bezzwrotnej dotacji na kanalizację swoich obszarów nie osiągnie wspomnianego wcześniej „efektu ekologicznego”, może się liczyć z ogromnymi grzywnami. Ile? Ano do 6,5 procenta rocznego budżetu. W przypadku Andrychowa, który ma budżet ok.120 mln to byłaby kwota nawet 7,8 mln rocznie. Nie zapominajmy, że te pieniądze pochodziłyby z naszych podatków, więc pośrednio karę taką zapłaciłby każdy andrychowianin.

Czy tylko tu tak jest?
Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, z dnia 13 września 1996 r. nakłada na gminy obowiązek dbania o środowisko naturalne przez właściwą gospodarkę odpadami i nieczystościami. Do tego dochodzą unijne przepisy i standardy, a to z Unii Europejskiej pochodzi większość środków przeznaczanych w Polsce na bardziej ekologiczną gospodarkę komunalną. Nie inaczej jest ze wspomnianymi, wielomilionowymi dotacjami na kanalizację.
Wszystkie gminy w Polsce miały obowiązek skanalizowania swoich „obszarów aglomeracyjnych” – to jest takich, gdzie jest zagęszczenie min. 120 mieszkańców na kilometr bieżący kanalizaci. 
Czekaliśmy na to cztery lata, widząc w setkach miejsc prace przy kanalizowaniu gmin. Teraz przyszedł czas na mieszkańców. Jeśli nie chcemy sprawić kłopotów sobie i własnej gminie, przyłączajmy się jak najszybciej. Czas mamy do 31 marca 2016 r.

Podziel się
Skip to content