Tego dnia mojemu mężowi, gdy wracał samochodem z pracy do domu, pękł w głowie tętniak. Nagła utrata przytomności doprowadziła do poważnego wypadku drogowego. Mąż od razu trafił do szpitala, z którego niemal natychmiast w stanie krytycznym przetransportowano go do kolejnej miejscowości.
Przeprowadzono zabieg embolizacji tętniaka. Rafał został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną, założono mu rurkę tracheostomijną, przez cały czas oddychała za niego maszyna. Czułam się jak w najmroczniejszym koszmarze. Życie mojego męża wisiało na włosku.
Obrzęk mózgu był bardzo rozległy i stanowił bezpośrednie zagrożenie życia. Ciśnienie śródczaszkowe gwałtownie wzrosło. Konieczna była kraniektomia, która polegała na usunięciu fragmentów czaszki. To była jedyna szansa na uratowanie go z objęć śmierci – czytamy na stronie zbiorki.
Mąż przebywał w śpiączce 12 długich dni. Rafał się obudził i odzyskał świadomość. To był dla nas cud! Niestety, rozległy krwotok spowodował bardzo poważne uszkodzenia mózgu. W początkowej ocenie lekarze stwierdzili porażenie czterokończynowe.
Rafał jest niezwykle uparty – zawsze dąży do celu z determinacją, mimo wszelkich przeciwności. Uwielbia podróże oraz wyprawy rowerowe i górskie – to w nich odnajduje wolność, siłę i sens działania.
To człowiek o ogromnym sercu, zawsze pomocny. Jest filarem naszej rodziny, jedynym żywicielem, wspaniałym mężem i oddanym, kochającym ojcem dwójki dzieci. Każdego dnia daje nam poczucie bezpieczeństwa, miłości i wsparcia. Codziennie pokazuje, czym jest prawdziwa siła, odpowiedzialność i bezwarunkowe oddanie bliskim.
Jedyną szansą na odzyskanie choć części sprawności jest intensywna i specjalistyczna rehabilitacja neurologiczna. Czas ma tutaj ogromne znaczenie – im szybciej mąż trafi do odpowiedniego ośrodka, tym większa szansa na poprawę jego stanu.
To wszystko jednak wiąże się z ogromnymi kosztami, którym nie jesteśmy w stanie sprostać. Dodatkowo konieczne jest jak najszybsze przeprowadzenie rekonstrukcji czaszki. Kwota tej operacji jest dla nas również nieosiągalna.

Naszym największym marzeniem jest, aby nasz Rafał miał szansę wrócić do sprawności – do życia, w którym znów będzie mógł być obecny, samodzielny i silny dla swojej rodziny. Dziś jednak wiemy, że bez Waszej pomocy jest to niemożliwe.
Będziemy z całego serca wdzięczni za każdą wpłatę, udostępnienie zbiórki, dobre słowo i modlitwę. Wasza obecność sprawia, że czujemy, że nie jesteśmy w tej trudnej walce sami. Wierzymy, że wspólnie możemy podarować Rafałowi szansę na dobrą przyszłość. Prosimy, pomóżcie!
Żona Rafała wraz z bliskimi
Link do zbiórki >>>TUTAJ
Źródło: siepomaga.pl







