Przejdź do treści

Pechowa piłkarska środa

Sport, 16 września 2021 05:29

Wczoraj pod Pańską Górą i pod Jawornicą doszło do dwóch spotkań zespołów z naszej gminy. Obydwie batalie zakończyły się szczęśliwie dla przyjezdnych.

Beskid Andrychów w 9. kolejce IV ligi przegrywał już 0-2 z Wiślanami Jaśkowice i grając przez 30 minut w dziewięciu zawodników przeciwko jedenastu zdołał doprowadzić do remisu 2-2. Ostatnie słowo należało jednak do gości, którzy w 90. minucie zdobyli zwycięską bramkę – przekazuje klub na swoim profilu facebookowym. Najpierw w 53. minucie boisko po dwóch żółtych kartkach opuścił Patryk Koim, a w 62. minucie spotkało to Kamila Karcza. Należy oddać jednak wielkie słowa uznania dla beskidowców, którzy w osłabieniu pokazali ogromny charakter i po dwóch golach Dawida Nagiego w 66. i 72. minucie doprowadzili do remisu. Osłupieni goście przez długi czas nie potrafili wykorzystać liczebnej przewagi i dopiero w samej końcówce jeden z graczy Wiślan po lekkim rykoszecie rozstrzygnął losy spotkania. Osobne słowa podsumowania należą się po raz kolejny postawie sędziów, którzy podobnie jak w meczu z TS-em Węgrzce zaprezentowali się mizernie i takich arbitrów nie powinno się oglądać w IV lidze.

W Targanicach Halniak w półfinale Pucharu Polski wadowickiego podokręgu przegrał ze Skawą Wadowice po serii rzutów karnych. Padło sporo bramek, mecz zakończył się remisem 4-4. Finalnie drużyna z Wadowic strzeliła o jedną bramkę więcej. Ostateczny wynik: 8-7.

rf

Podziel się
Skip to content