Po niedawnej śmierci Andrzeja Frysia odszedł kolejny z grupy inżynierów Andorii mających znaczący wpływ na rozwój andrychowskiej firmy. Michał Sumera z WSW związał się jeszcze podczas studiów. W andrychowskim zakładzie pracował na różnych stanowiskach, tworząc trzon kadry kierowniczej. Zwieńczeniem kariery tutaj była praca na stanowisku wiceprezesa i dyrektora handlowego. Jak wspominają Go pracownicy, wyróżniał się innowacyjnością techniczną oraz z zakresu organizacji produkcji. W WSW przepracował 35 lat.
Potem założył własną firmę – Sumera Motor. Potrafił ją krok po kroku rozwinąć z niewielkiego zakładu do uznanego w kraju i za granicą producenta zespołów prądotwórczych.
Ostatnie pożegnanie Michała Sumery nastąpi w najbliższą sobotę 8 sierpnia. Nabożeństwo rozpocznie się o godz. 12.00 w kaplicy cmentarza komunalnego w Andrychowie.
JD







