Przejdź do treści
Reklama
Reklama

Niepokojące sygnały o podwyżkach

Informacje, 22 lipca 2021 12:14

Myślisz, że mamy sporo podwyżek i nowych danin? Za kilka tygodni podrożeje gaz, po nim w górę pójdą ceny ogrzewania. To znów podbije opłaty w spółdzielniach mieszkaniowych, choć te w ciągu 5 lat wzrosły niemal dwukrotnie – czytamy na money.pl. Inne media zajmujące się gospodarką potwierdzają te prognozy.

Już dziś wiemy, że ceny gazu na wolnym rynku poszybowały – mówił o tym m.in. Burmistrz Andrychowa Tomasz Żak we wczorajszej audycji Radia Andrychów. Na giełdzie energii, gdzie gaz kupuje np. andrychowska elektrociepłownia od zeszłego roku ceny wzrosły pięciokrotnie! Czy będzie to miało wpływ na ceny ogrzewania w Andrychowie, w nadchodzącym sezonie zimowym? Zapewne tak.

Cena gazu dla odbiorców indywidualnych wciąż jest jednak utrzymywana na stosunkowo niskim poziomie, bo jest regulowana przez URE (Urząd Regulacji Energetyki). Ale już wiemy, że na wniosek PGNiG URE pozwoliło temu potentatowi podnieść cenę gazu dla indywidualnych odbiorców o 12,4 proc, i to już od 1 sierpnia. Poprzednia podwyżka z kwietnia sięgała 6 proc.

Do tego dojdą podwyżki za energię elektryczną (w 2021 r.) o około 110-135 zł w skali roku. W przyszłym, 2022 roku spodziewajmy się wzrostu 15 do 30 proc. w przypadku przedsiębiorstw, a także do około 19 proc. dla gospodarstw domowych, jak czytamy np. na portalu businessinsider.com.pl.

Dlaczego tak się dzieje? Oto przykład: 30 zł – mniej więcej tyle w czerwcu 2020 r. kosztowała jedna MWh na Towarowej Giełdzie Energii (średnia cena transakcji). Rok później było to już ok. 140 zł w zależności od kontraktu – informuje businessinsider. Rok później to teraz!

Ceny prądu związane są dyrektywami unijnymi, które regulują koszty emisji CO2. Państwa takie jak Polska będą miały największe kłopoty, bo wciąż palimy węglem i to złej jakości, zasiarczonym i niskokalorycznym, dlatego jesteśmy największym trucicielem w Europie. Do tego nasza energetyczna infrastruktura to poziom technologiczny z połowy XX wieku. Nawet jeśli budujemy nowe bloki energetyczne, jak w Ostrołęce czy Turowie (oba za rządów PiS), to albo padają po rozruchu, jak teraz Turów, albo są rozbierane, jak Ostrołęka, bo miliardy złotych wydano bez sensu. Upierając się przy „polskim czarnym złocie”, jak mówi prezydent, nie inwestujemy w nowoczesne technologie, boimy się elektrowni atomowych, albo snujemy plany – razem z Węgrami – aby inwestować w energetykę jądrową, ale w… Rosji, w Obwodzie Kaliningradzkim (pisał o tym tygodnik Polityka). Dlatego średni wzrost energii elektrycznej w Unii będzie sięgał 4,3 proc. a w Polsce aż 14,3 proc. A przecież już w tym roku prąd zdrożał o 9,7 proc.

Wszystko to przełoży się na comiesięczne koszty gospodarstw domowych, na wzrost czynszów i cen za ogrzewanie. Cieszmy się latem, bo jesień będzie dużo droższa.

W tym tygodniu nie udało się nam uzyskać w Andrychowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej komentarza do tych doniesień, mamy poczekać do przyszłego tygodnia.

mn

Podziel się
Reklama
Gospodarstwo-Dudek-w-Zagórniku-baner
Reklama
baner-Narodowy-Spis-Powszechny-2021
Reklama
Reklama
Reklama
Skip to content