Przejdź do treści
Reklama

Na grzbiecie po medale

Informacje, 15 stycznia 2022 17:12

Przed pięciu laty jeździł na basen w Kętach w ramach wychowania fizycznego organizowanego przez andrychowską Szkołę Podstawową nr 4. Z wodą nie rozstał się do dziś, co przyniosło doskonałe rezultaty.

Bartosz Sekuła to pływacki medalista. Dotknięty autyzmem chłopak, obecnie uczeń ósmej klasy w „Czwórce”, pokazuje hart ducha. – Gdy jeździł jeszcze na basen do Kęt jako trzecioklasista, to zauważył, że młodsze od niego dzieci już pływają – wspomina Teresa Sekuła, matka niepełnosprawnego sportowca. – To go zdopingowało. Dalsze kroki w kierunku sukcesów, a właściwie pływackie ruchy, wykonywał na wadowickiej pływalni „Delfin”. Do Wadowic jeździł już na rehabilitację do Stowarzyszenia „Dać Szansę”. Tam przewidziano też zajęcia na basenie. Tam też zainteresował się nim pracownik stowarzyszenia a zarazem trener pływacki andrychowianin Szczęsny Skrzypiec. Medale jednak same do rąk nie wpadają. Chłopak podjął treningowy wysiłek. Nie było łatwo, bo wiązało się to z dojazdami do stolicy powiatu. To kosztowało też sporo czasu i wyrzeczeń jego matkę.

Wszystko zmieniło się po wybudowaniu krytego basenu w Andrychowie. -Obecnie trenuję sześć godzin tygodniowo – mówi Bartosz. -Do tego dochodzi jeszcze godzina wychowania fizycznego na basenie. A matka dodaje: -To był fantastyczny pomysł z budową tego basenu na osiedlu. Młody, niepełnosprawny sportowiec nadal trenuje pod okiem Szczęsnego Skrzypca. Występuje w barwa Beskidzkiego Zrzeszenia Sportowo – Rehabilitacyjnego „Start” w Bielsku-Białej. Korzysta, podobnie jak i inni zrzeszeni niepełnosprawni pływacy z naszego terenu, tylko i wyłącznie z pływalni w Andrychowie.

Praca zawodnika i trenera przynosi rezultaty. Choć nie chciał się specjalizować w żadnym stylu, bo lubi klasyczny, dowolny czy delfina, to sukcesy odnosi w stylu grzbietowym. Pierwsze trofea zebrał w zawodach lokalnych. Wspaniałą formę pokazał też na ubiegłorocznym Mitingu Osób Niepełnosprawnych w Łodzi, plasując się na IV miejscu. Do medalu zabrakło mu wtedy parę tysięcznych części sekundy. W tym roku najpierw wywalczył „na plecach” II miejsce w czerwcowym Pucharze Burmistrza Andrychowa, pokonując wielu pełnosprawnych rywali. Największym jednak jego osiągnięciem stało się zdobycie srebrnego medalu na V Ogólnopolskim Mitingu Osób Niepełnosprawnych. Oczywiście gratulacje należą się też trenerowi. Być może największy jednak medal, i to nie brązowy czy srebrny, ale złoty powinien zawisnąć na szyi Teresy Sekuły. Oddała ona synowi nie tylko kawałek serca jak każda matka, ale ofiarowała mu dużo więcej. Poświęcała czas, znosiła wiele wyrzeczeń, a gdy syn zastanawiał się, czy jeszcze pływać, dopingowała go, by nie rezygnował. A on to bardzo docenia, o czym nie waha się mówić…

Tekst i foto: Jacek Dyrlaga

Podziel się
Skip to content