W wyjściowym składzie Andrychowian w porównaniu z ostatnimi spotkaniami zaszła jedna, ale kluczowa zmiana. Kontuzjowanego Macieja Fijałka na rozegraniu zmienił Adrian Hołdys. Dla gości nie miało to większego znaczenia, gdyż pewnie wygrali pierwszą partię. W drugiej co prawda rywale odrobili straty, ale na więcej nie było już ich jednak stać. Tak, jak MKS przegrał drugiego seta 22:25, tak wygrał w takich samych rozmiarach trzeciego. Czwarty set był powtórką pierwszego i po 106 minutach mecz dobiegł końca.
MKS Andrychów wygrywając za 3 punkty z rzeszowianami wykorzystał porażkę TKS Tychy z Akademią Talentów Jastrzębskiego Węgla i jego kosztem awansował na piąte miejsce w ligowej tabeli. Za tydzień, za zakończenie sezonu drużyna Macieja Fijałka przed własną publicznością podejmie Volley Rybnik.
AKS AZS UR Rzeszów – MKS Andrychów 1:3 (18:25, 25:22, 22:25, 18:25)
woc





