W poprzedni weekend sytuacja andrychowian w ligowej tabeli nieco się poprawiła, ale w środę nieoczekiwanie AZS AGH Kraków pokonał u siebie 3:1 TKS Tychy i znów pod nogami podopiecznych Macieja Fijałka zaczęło się palić Stąd na wyprawę do Dąbrowy Górniczej ruszyli wzmocnieni środkowym Konradem Pacholskim, który ma już za sobą występy w ekipie znad Wieprzówki, a pierwszą część tegorocznego sezonu spędził występującej we…. włoskie serie B drużynie z Palermo.
Początek meczu kompletnie andrychowianom jednak nie wyszedł i pierwszego seta przegrali różnicą 10 punktów! W tej sytuacji na placu gry zameldował się… Maciej Fijałek. – Namówili mnie. Odbyłem trzy treningi. Wszedłem, aby wesprzeć zespół doświadczeniem – mówi szkoleniowiec, którego obecność na boisku natychmiast odmieniła oblicze konfrontacji. Wprawdzie goście przegrali drugiego seta, ale już po walce, a trzecią partię zapisali już na swoją korzyść.
Kluczowy okazał się set czwarty. Początkowo do MKS kilkukrotnie obejmował prowadzenie (3:1, 10:7, 13:10), by przed decydującą częścią seta musieć gonić wynik (18:14 dla dąbrowian). Potem miejscowi mieli nawet piłkę meczową, ale to przyjezdni zachowali więcej zimnej krwi i zwyciężyli na przewagi, a w tie-braku postawili kropkę nad „i”.
Pomimo wygranej MKS Andrychów (ma 16 punktów) spadł z 10 na 11 lokatę, gdyż UMKS Kęczanin Kęty (17 punktów) zwyciężył swój mecz za 3 punkty i wyprzedził rywala zza miedzy. Dziewiąty AZS AGH Kraków także ma 17 punktów, a dwie kolejne drużyny – Wisłok Strzyżów i AKS AZS UR Rzeszów po 18 punktów. Trzy ostatnie ekipy rozegrały jednak o jedno spotkanie mniej od andrychowian, a co więcej Wisłok z AZS AGH zmierzy się w meczu bezpośrednim.
Volley Heremes Dąbrowa Górnicza – MKS Andrychów 2:3 (25:15, 23:25, 21:25, 27:29, 9:15)
woc






