Pierwsza partia była niezwykle wyrównana do stanu 18:18. W decydującym momencie gospodarze byli jednak do bólu skuteczni i zapisali tego seta na swoją korzyść, triumfując do 20. Podopieczni Macieja Fijałka zrewanżowali im się z nawiązką w drugim secie, zwyciężając 25:16! Tyle tylko, że w kolejnej partii sami zdołali ugrać zaledwie o dwa punkty więcej.
Kluczowy dla losów spotkania okazał się set czwarty. Wisłok na jego początku objął dwupunktowe prowadzenie, które nawet chwilowo powiększał, ale generalnie utrzymywał przez większość partii. Przy stanie 23:20 dla strzyżowian MKS zdobył nawet dwa punkty z rzędu. Potem jednak nastąpiła wymiana ciosów i set zakończył się wygraną gospodarzy 25:23, a tym samym zwycięstwem 3:1 w całym meczu.
Wisłok Strzyżów – MKS Andrychów 3:1 (25:20, 16:25, 25:18, 25:23)
woc







