W pierwszym secie gospodarze szybko narzucili swoje warunki gry i objęli czteropunktowe prowadzenie (7:3 dla Avii). Andrychowianie zdołali jeszcze wyrównać (9:9), lecz rywale ponownie odskoczyli na kilkupunktową przewagę i już jej nie roztrwonili, zwyciężając do 18.
W najbardziej zaciętej, drugiej prowadziła już 3:0, by po chwili remisować 3:3. Po dwóch kolejnych piłkach było 5:3 dla miejscowych i tej straty goście długo nie mogli zniwelować. Dopadli sędziszowian dopiero na 11:11, ale ci znowu im uciekli na dwa punkty. Przy stanie 14:14 historia powtórzyła się, z tym że Avia miała nawet cztery „oczka” przewagi (18:14). Drużyna Macieja Fijałka nie złożyła broni i wyciągnęła rezultat na 21:21, a w nerwowej końcówce zwyciężyła na przewagi 27:25. Najpierw skutecznym atakiem popisał się Maciej Maryon, obijając blok rywali, a w kolejnej akcji zablokował Arkadiusza Kościółkę.
Dwa pozostałe sety padły stosunkowo łatwo łupem Avii, a mecz zakończył blok Konrada Szpakowskiego na Mateuszu Nowaku.
Po szóstej porażce w siódmym meczu MKS Andrychów z dorobkiem 3 punktów wciąż zamyka tabelę. Przedostatni AKS AZS UR Rzeszów ma punkt więcej, a dziesiąta Lubcza Racławówka wyprzedza andrychowian o dwa „oczka”. Ósmy AZS AGH Kraków i dziewiąty Volley Hermes Dąbrowa Górnicza zgromadziły po siedem punktów, a siódma Akademia Talentów Jastrzębskiego Węgla ma ich osiem. Od szóstego Kęczanina Kęty andrychowian dzieli już 6 punktów.
Avia Solar Sędziszów Małopolski – MKS Andrychów 3:1 (25:18, 25:27, 25:22, 25:18)
woc






