Pierwsi ze zdobycia gola cieszyli się goście. Strzałem w dalszy róg wynik otworzył Daniel Wróbel. Ten sam zawodnik mógł chwilę później ponownie wpisać się na listę strzelców, ale tym razem jedynie ostemplował słupek. Z półobrotu do pustej już bramki uderzał jeszcze Paweł Dyrek, ale zbyt bardzo się odchylił i przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Do remisu doprowadził Sławomir Młocek, skutecznie egzekwując rzut karny. Arbiter wskazał na wapno po zagraniu piłki ręką przez Stefana Orłowskiego. I remisem zakończyła się pierwsza odsłona spotkania.
Po zmianie stron wciąż więcej z gry mieli goście. Dwukrotnie przed szansą zdobycia gola stanął Paweł Dyrek. W pierwszej sytuacji wymanewrował Łukasza Kołodziejczyka, ale wracający Tomasz Młocek wybił piłkę z linii bramkowej. W drugim przypadku bramkarz Leskowca popisał się znakomitą interwencją, broniąc uderzenie. Niecelnie strzelał jeszcze Oliwier Paterak.
Niewykorzystane okazje zemściły się. Piotr Młocek ponownie pokazał, że ma gaz w nogach. Po solowym rajdzie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Straty odrobił Paweł Dyrek, wykorzystując znakomite podanie od Mateusza Skupnia. Z takiego obrotu sprawy Piotr Młocek nie był zadowolony. W swoim stylu z przyklejoną do nogi piłką przebiegł pokaźną odległość i strzelił nie do obrony.
O podziale punktów zdecydowała 85 min. Szarżujący Paweł Dyrek wychodził już na czystą pozycję, gdy został sfaulowany. Arbiter winowajcę odesłał pod prysznic i podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Maksymilian Słabosz. Przymierzył i Łukasz Kołodziejczyk tym razem musiał sięgnąć do siatki. Chwilę później stanął jeszcze oko w oko ze Słaboszem, ale zawodnik Burzy II spudłował.
Leskowiec Rzyki – Burza II Roczyny 3:3 (1:1)
woc







