W pierwszej połowie siódma drużyna poprzedniego sezonu A klasy wcale nie była zespołem lepszym od występujących w B klasie podopiecznych Ireneusza Rajdy. Co prawda goście objęli dwubramkowe prowadzenie, ale oba gole zdobyli po rzutach karnych. Ambitnie grający Rzyczanie odrobili straty. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Artur Babiński, wykorzystując podania Krzysztofa Polaka i Mateusza Wojewodzica.
Niestety, miejscowym nie udało się utrzymać korzystnego remisu do przerwy. Trzeci raz arbiter wskazał bowiem na „wapno” i Sosnowianka po pierwszych 45 minutach wygrywała, ale tylko 3:2.
Po zmianie stron goście byli już do bólu skuteczni. W efekcie umieścili piłkę w siatce aż cztary razy i ich awans do II rundy Pucharu Polski stał się faktem.
Leskowiec Rzyki – Sosnowianka Stanisław Dolny 2:7 (2:3)
woc







