Przejdź do treści

Kilkulatki grają w piłkę

Informacje, 01 maja 2022 07:01

Wielu chłopców i ich ojców jest zapatrzonych na piłkarskie gwiazdy takie jak Lewandowski, Messi, Ronaldo, Neymar czy Mbappé. Nawet niektóre kilkulatki zaczynają marzyć o podobnych karierach. Aby te wizje sportowej przyszłości realizować, rozpoczynają treningi, i to w bardzo wczesnym wieku.

W Andrychowie można dać dziecku taką szansę na dobry piłkarski początek. Na razie „tylko” czterolatkom i ich starszym kolegom. Wkrótce, jak zapowiada pochodzący z naszego miasta Seweryn Łysoń z centrali Football Academy w Opolu, ma być reaktywowany Football Baby Beskid Andrychów. To przedsięwzięcie realizowane z myślą o dwu- i trzylatkach. Tak więc chłopcy, którzy zaledwie kilkanaście miesięcy wcześniej zaczęli chodzić, już podejmą pierwsze w życiu treningi.

– Trenować można zacząć, gdy stawia się już pierwsze kroki – stwierdza Alan Matusiak, nauczyciel wychowania fizycznego w SP nr 4 i zarazem trener andrychowskiej Football Academy Beskid Andrychów. – Obserwujemy małe dzieci, które widząc piłkę, starają się nią kopać. U nas mamy dedykowany dwulatkom i trzylatkom program Football Baby. Dzieci, które zaczynały od tego programu i osiągnęły już wiek czterech lub pięciu lat, przeszły do szkolenia w ramach Football Academy Beskid Andrychów.

Praca z dwulatkami i trzylatkami jest swoistą mieszanką zabawy i ćwiczeń ogólnorozwojowych. Daje ćwiczącemu podwaliny do uprawiania praktycznie każdej dyscypliny sportowej. – W tym przypadku, tak naprawdę to rodzic jest trenerem – informuje Alan Matusiak. – To właśnie rodzic ćwiczy z dzieckiem. Chłopiec ma komfort, że nie zajmuje się nim ktoś obcy. Ma to też znaczenie wychowawcze, bo jeśli dziecko wykonuje polecenia, ćwicząc, to potem też przenosi te nawyki do domu. Za to od czwartego roku życia następuje już ukierunkowanie na piłkę nożną. Wymaga to także dyscypliny i wytrwałości od małych adeptów futbolu. Jak podkreśla bowiem nasz rozmówca, treningi odbywają się dwa razy w tygodniu. A każde takie zajęcia – prowadzone w SP nr 4 lub SP nr 5 – trwają po 90 minut. Grupa składa się z nie więcej niż piętnastu osób. Opiekują się nią trener i jego asystent. Trwa właśnie nabór uzupełniający, by mogła powstać druga grupa czterolatków i starszych. Co ważne, Football Academy, która jest inicjatywą ogólnopolską, w całym kraju opiera się na wspólnych wzorcach treningowych. Tak więc maluchy z Andrychowa szkolą się w niemal identyczny sposób jak ich rówieśnicy w innych podobnych ośrodkach. Skrzaty czyli w nomenklaturze Polskiego Związku Piłki Nożnej zawodnicy do szóstego roku życia, uczestniczą już w turniejach. „Nasi” noszą na koszulkach emblemat Beskidu i znak akademii. Trenerzy to Alan Matusiak oraz Jakub Skrzypiec. A założycielem akademii jest wspomniany Seweryn Łysoń. Ćwiczą tu również grupy starsze czyli żaki i orliki. W tych kategoriach wiekowych wymagania w stosunku do podopiecznych wzrastają. Kolejny krok to przejście pod bezpośrednie szkolenie Beskidu.

Warto wspomnieć, iż andrychowska ma dobrze rozbudowany system motywacyjny dla najmłodszych,a więc głównie cztero- i pięciolatków. – Nasi zawodnicy po każdym treningu, jeśli mieli do niego właściwe podejście i należycie ćwiczyli, otrzymują naklejkę, którą mogą przykleić sobie na specjalna tablicę – wyjaśnia Alan Matusiak. – Po zebraniu pięćdziesięciu naklejek czyli odbyciu pięćdziesięciu treningów, zawodnik dostaje puchar.

Treningi są odpłatne. Koszt to 140 zł miesięcznie. Łatwo policzyć, że za godzinę wychodzi niespełna 12 zł. Inny wydatek rodziców, to zakup koszulek klubowych, na których są wydrukowane imiona małych futbolistów. Akademia może pochwalić się ponadto kolorowymi minifolderkami propagującymi działalność oraz będącymi swoistymi instrukcjami postępowania dla rodziców oraz samych podopiecznych.

Tekst i foto: Jacek Dyrlaga

Podziel się
Skip to content