Przejdź do treści
Reklama
Reklama

Jeszcze jeden problem z odpadami

Informacje, 29 stycznia 2019 12:01

Pojutrze pierwsza w tym roku Sesja Rady Miejskiej, na której radni postarają się uchwalić budżet Gminy Andrychów na 2019 rok i zmierzą się z problemem nowych stawek za śmieci. Czy podwyżki będą i jakie będą, dowiemy się w czwartek, 31 stycznia. Jednak to nie koniec kłopotów z kosztami usuwania odpadów komunalnych…

Podziel się

Jak powiedział nam Jan Mrzygłód, prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Andrychowie, w tym roku zdrożały też opłaty za osady, jakie produkowane są w tutejszej oczyszczalni. A nie jest tego mało – co roku andrychowską oczyszczalnie opuszcza około 2 200 ton osadów, które są jednym z finalnych produktów oczyszczalnia komunalnych ścieków. Osady te trzeba utylizować i ponosić tego koszty. 
Tak jak w przypadku śmieci „ekologiczną” stawkę ustala Ministerstwo Środowiska – w przypadku śmieci jest to tak zwana „opłata środowiskowa”, ale podobna jest w przypadku osadów z oczyszczalni. W tym roku „opłata środowiskowa” za śmieci zdrożała do 170 zł za tonę, ale w przeciągu ostatnich kilku lat ten wzrost był kilkukrotny, z kilkudziesięciu do 170 zł w tym roku i do 270 w przyszłym. Za każdą tonę! Ta stawka wliczana jest do kosztów, jakie gmina płaci oddając swoje odpady na tzw. RIPOK (Regionalną Instalację Przetwarzania Odpadów Komunalnych), w sumie to koszt ponad 400 zł za tonę (brutto). Do wspomnianej kwoty wliczane są też koszty energii, paliwa, a więc transportu, wzrostu płacy minimalnej, przerobu odpadów i ich utylizacji. Stąd tegoroczne podwyżki śmieciowe we wszystkich polskich gminach – czasem nawet o 160 %, jak w Wieprzu. Piszemy o tym, aby pokazać mechanizm podwyżek, na który samorządy nie mają wpływu. 
Taki sam mechanizm działa w przypadku osadów z oczyszczalni. W tym roku, a właściwie w jego pierwszym półroczu stawki te wzrosły już o 32 %. I to nie jest koniec, bo w drugim półroczu mają znowu zdrożeć, tym razem o 28 %. Jak zapewnia prezes ZWiK Jan Mrzygłód, w tym roku nie grożą nam podwyżki opłat za ścieki (stawki liczone są razem z wodą), ale w przyszłym roku tak może być, zwłaszcza że mogą być kolejne podwyżki. A już wiemy, że będą to drastyczne podwyżki energii elektrycznej.
Samorządowcy, również władze Andrychowa mówią, że obecne podwyżki są koniecznością, niezależną od gmin. I jeśli teraz ich nie będzie, to system może się zawalić, a przyszłoroczne skoki cen będą ogromne. n

Podziel się
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Skip to content