Widzowie od pierwszych minut dali się wciągnąć w świat tajemnic, niedopowiedzeń i rodzinnych sekretów, reagując śmiechem podczas sytuacyjnych scen humorystycznych, skupieniem w momentach napięcia i gromkimi brawami po zakończeniu pokazów. Przedstawienie jest pierwszą odsłoną większego projektu teatralnego inspirowanego dramatem „Osiem kobiet” Roberta Thomasa. Pokazy miały charakter „in progress”, a więc stanowiły prezentację części materiału przygotowywanego do pełnowymiarowego spektaklu. Już dziś można jednak stwierdzić, że pełna wersja zapowiadana w nowym sezonie kulturalnym jawi się niezwykle obiecująco…
Na głębokie uznanie zasługuje reżyseria Katarzyny Mikurdy. Spektakl prowadzony był pewnie i konsekwentnie, z wyczuciem rytmu oraz emocji. Reżyserka umiejętnie budowała napięcie, pozwalając jednocześnie każdej z bohaterek w pełni zaistnieć na scenie. Dzięki temu widzowie mogli nie tylko podążać za kryminalną intrygą, lecz także wyczuwać złożone relacje między kobietami.
Choć scenografia pozostaje jeszcze w fazie tworzenia, już teraz stanowi bardzo wyrazisty komponent przedstawienia. Widać, że wszystkie jej elementy zostały starannie przemyślane. Szczególną uwagę zwracały dwa plany gry aktorskiej. Podesty tworzące piętro domu okazały się ciekawym i bardzo funkcjonalnym rozwiązaniem. Dzięki nim akcja mogła toczyć się równocześnie na różnych poziomach, co nadawało przedstawieniu dynamiki, wzbogacało kompozycję scen i pozwalało jeszcze lepiej budować atmosferę tajemnicy. To rozwiązanie sprawiło, że przestrzeń sceniczna była żywa, intrygująca i interesująca dla widza.
Równie dużą dbałość o szczegóły można było dostrzec w kostiumach i rekwizytach. Klimat lat 50. został oddany z wyczuciem i starannością, a poszczególne środki wydawały się mieć swoje ważne miejsce i znaczenie. Mimo że spektakl jest jeszcze w procesie powstawania, już teraz widać ogrom pracy włożonej w dopracowanie najmniejszych detali.
W przypadku tego przedstawienia warto zwrócić uwagę nie tylko na efekt końcowy, który zrobił bardzo dobre wrażenie na widzach, ale także niezwykły wysiłek, jaki został włożony w jego przygotowanie i osoby go tworzące. Za tym spektaklem stoją bowiem kobiety, których determinacja i konsekwencja zasługują na szczególne podkreślenie. Na co dzień wykonują różne zawody, prowadzą domy i wypełniają liczne obowiązki. Mimo to znajdują czas, by we wtorkowe wieczory spotykać się w Domu Kultury w Targanicach i pracować nad spektaklem.
Aktorki tworzą na scenie spójny zespół, a każda z wykreowanych postaci ma wyraźnie określony rys i własny sposób bycia. Obsada z powodzeniem prowadzi widzów przez kolejne etapy detektywistycznej historii. Podczas pokazów można było dostrzec umiejętność partnerskiego prowadzenia scen oraz świadomość budowanych ról. Każda z kobiet wnosi do spektaklu własną energię i sposób interpretacji, dzięki czemu bohaterki zyskują wiarygodność, a całość pierwszego aktu sztuki zachowuje przemyślany charakter. Różnice między nimi dodatkowo wzmacniają przeżycia i sprawiają, że opowieść angażuje nie tylko jako zagadka kryminalna, ale przede wszystkim fascynuje różnorodnością kobiecych postaci i ich indywidualnym odbiorem rzeczywistości.
Pokazy „Osiem kobiet – in progress” udowodniły, jak wiele można osiągnąć dzięki pasji, konsekwencji i pracy zespołowej, ale także jak wiele radości i satysfakcji może dawać wspólne tworzenie teatru.
Były to wieczory pełne emocji, tajemnic i kobiecej energii, które pozostawiły widzów z apetytem na więcej… Skoro już pierwsza część spektaklu spotkała się z tak dobrym odbiorem, premiera pełnej wersji spektaklu zapowiada się jako wydarzenie, na które warto poczekać.
Cieszymy się, że Domy Kultury w Targanicach i Sułkowicach-Łęgu od lat tworzą przestrzeń dla teatru i osób, które chcą z nim obcować – zarówno na scenie, jak i wśród widowni. Działalność teatralna tych miejsc jest zauważalnym elementem życia kulturalnego gminy. To tutaj działają dziecięce grupy teatralne i recytatorskie, doceniane i nagradzane podczas licznych konkursów oraz przeglądów, a także organizowane są wydarzenia związane ze sztuką teatralną.
Pokaz „Osiem kobiet – in progress” jest naturalną kontynuacją tej aktywności i kolejną inicjatywą, która powstała z autentycznej potrzeby tworzenia i wyrażania siebie, spotkania osób połączonych wspólną pasją oraz dzielenia się emocjami z publicznością.
Za tym spektaklem stoją czas, praca i pełne oddanie dziewięciu kobiet, dla których scena stała się nie tylko miejscem realizacji własnych pomysłów, ale przede wszystkim miejscem urzeczywistniania artystycznych pragnień, rozwoju i podejmowania nowych wyzwań. Marzeniem, nie będącym tylko ulotną myślą o czymś pięknym, ale wewnętrzną mocą pozwalającą dawać sobie szansę na jego spełnienie.
Tych dziewięć mocnych kobiecych głosów potrafi łączyć, inspirować i tworzyć wspólnotę, gdyż siła kobiet nie rodzi się wyłącznie z indywidualnych pragnień, lecz także z tego, co dzieje się pomiędzy nimi: z bliskości, wsparcia i wzajemnego zaufania dając początek czemuś większemu niż każda z nich mogłaby stworzyć sama.
„O, gdyby tak wszystkie kobiety podały sobie ręce! Pokierowałybyśmy wtedy światem, jak należy!” – te słowa z drugiego aktu sztuki niech staną się symbolem tej siły i wiary, że razem możemy więcej, a wspólne marzenia mają moc zmieniania rzeczywistości w piękniejszą i bardziej wrażliwą.
Obsada:
- Josephine – Krystyna Babik
- Gabi – Joanna Gracjasz
- Augustyna – Edyta Wisła
- Suzon – Ewelina Prus-Bizoń
- Katarzyna – Agnieszka Cibor
- Pierette – Katarzyna Stopyra
- Chanel – Martyna Garbacz
- Luiza – Amelia Sadowska
Scenariusz i reżyseria oraz prowadzenie zajęć: Katarzyna Mikurda
Fotorelacja >>>TUTAJ
Źródło: CKiW w Andrychowie





