Tylko początek meczu był wyrównany. Wystarczyło aby andrychowianie nieco przyspieszyli w ataku i zagrali bardziej twardo w obronie i rywale spuchli. W efekcie już po 10 minutach gry Hustlerzy prowadzili różnicą 12 punktów, a w drugiej kwarcie tę przewagę powiększyli jeszcze o 6 „oczek”. Trzecia kwarta na remis, a w czwartej ponowna dominacja andrychowian. – Dziś spokojne zwycięstwo z rywalem, który nie forsował tempa. Cieszy fakt, że od początku meczu utrzymaliśmy dyscyplinę w defensywie i już po pierwszej odsłonie było jasne, że postawimy rywalom twarde warunki. Znów świetnie zagraliśmy na przechwycie, notując ich 14 przy zaledwie czterech oddanych piłkach rywalom – komentuje Łukasz Majewski, podkoszowy Hustlerów.
Indywidualnie, ponownie popis dał kapitan Bartosz Sierp, notując double – double (29 punktów i 13 asyst). W ataku dzielnie wspierał do Wiktor Woźniak, dokładając 21 punktów. Tym sposobem nawet brak obwodowego Patryka Maryona nie był dziś nader widoczny. Bliski dwucyfrowej zdobyczy był jeszcze Wiktor Majewski, dokładając do drużynowego dorobku ważne 9 punktów. Ten pułap przekroczył Krzysztof Szumowski. W tablicach królował Marcin Jarosz, notując 12 zbiórek (nawet Denis Rodman byłby dumny z takiego osiągnięcia). Mniej widoczną w statystykach, ale jakże ważną czarną robotę pod oboma koszami wykonał Grzegorz Obrzud.
Hustlerzy Andrychów – Crazy Ducks 90:62 (29:17, 19:13, 19:19, 23:13)
Hustlerzy: Jarosz (6 pkt., 12 zb., 2 prz., 1 bl.), Koch (8 pkt., 9 zb., 2 prz.), Ł. Majewski (3 zb., 1 as., 1 bl.), W. Majewski (9 pkt. 1×3, 1 zb.), Obrzud (7 pkt., 4 zb., 1 as., 2 prz.), Sierp (29 pkt., 4 zb., 13 as., 2 prz.), Szumowski (10 pkt., 6 zb., 1 prz., 2 bl.), Woźniak (21 pkt. 2×3, 2 zb., 4 as., 4 prz.).
woc







