Pierwsza połowa w wykonaniu zagórniczan nie była udana i podopieczni Przemysława Karcza i Krzysztofa Kopytki schodzili na przerwę przegrywając 0:1. Po zmianie stron byli już jednak zdecydowanie bardziej konkretni. Do wyrównania doprowadził Piotr Durda, a na prowadzenie Gronie wyprowadził Adrian Góra. Jeszcze więcej spokoju gospodarzom dało trafienie Jakuba Adamika. A jak było ważne pokazała końcówka spotkania. W niej goście pokusili się bowiem o drugiego gola. Na więcej nie było ich już stać.
W efekcie po pięciu meczach Gronie z dorobkiem 12 punktów zajmują drugie miejsce w ligowej tabeli, ustępując Orłowie Wieprz gorszym bilansem bramkowym. Warto dodać, że lider przed tygodniem co prawda bezbramkowo zremisował z Leskowcem Rzyki, ale wystawił do gry nieuprawnionego zawodnika. W efekcie rezultat został zweryfikowany jako walkower na korzyść Leskowca.
Gronie Zagórnik – Płomień Sonowice 3:2 (0:1)
js






