Przejdź do treści
Reklama
Reklama

Europa dla wszystkich obywateli

Informacje, 26 sierpnia 2016 17:15

„Kolory Solidarności – Potęga europejskich marzeń” to tytuł i temat konferencji, jaka odbyła się dziś, 26 sierpnia w Ośrodku Kocierz. Uczestnikami spotkania byli goście z europejskich miast zaprzyjaźnionych z Andrychowem. Mówili o tolerancji i integracji.

Podziel się

Przyjechali przedstawiciele miast z Moraw, Niemiec, Holandii, Łotwy, Ukrainy i Gruzji, a konferencję przygotowały władze Andrychowa. Spotkanie i konferencję sfinansowano ze środków unijnych przeznaczonych na programy integracyjne. Gości powitał burmistrz Tomasz Żak, a konferencję poprowadził Marcin Putyra, kierownik Wydziału Turystyki, Sportu i Kultury UM. Specjalnymi gośćmi spotkania byli dwaj andrychowianie, którzy przybywając do Polski z różnych stron świata wybrali Andrychów, jako miejsce dla siebie i swoich rodzin – Isaac Bada, znany w Andrychowie i okolicy doktor weterynarii, rodem z Nigerii oraz Damiano Bozzetti, artysta malarz z Wenecji.
Obaj goście opowiadali zebranym, jak tu przybyli, z jakim spotkali się przyjęciem, jak wrastali w naszą społeczność i co ich tu przyciągnęło, co pokochali.
Doktor Isaac Bada przyjechał do Polski 40 lat temu, jako stypendysta rządu Nigerii, aby studiować we Wrocławiu weterynarię. Nota bene studiował na jednym roku z posłanką Dorotą Niedzielą, z którą zresztą od lat wspólnie prowadzą dwie lecznice – w Bielsku i Kętach. Pozostał w naszym kraju, bo tu znalazł żonę i jak mówi, zatrzymała go w Polsce miłość. Są ze sobą 36 lat i wychowali czwórkę dzieci, które chodziły do andrychowskich szkół, najmłodsze nadal się tu uczy. Starsze rodzeństwo już ukończyło studia, najstarszy syn jest weterynarzem, drugi prawnikiem, a ich siostra została lekarką. – Dziś nasz dzieci mieszkają poza Andrychowem, ale nadal chętnie tutaj wracają, po kilka razy w roku – mówi dr Bada. – Bo kochają Andrychów i są Polakami.
Damiano Bozzetti również znalazł żonę Polkę, 15 lat temu we Włoszech. Od ośmiu lat mieszkają w Andrychowie. Pani Zuzanna towarzyszyła mężowi w dzisiejszym spotkaniu i służyła mu jako tłumaczka. Wenecjanin opowiadał, co w Polsce podoba mu się najbardziej – jedzenie i kobiety, a także łagodny klimat, nie tak upalny jak w jego ojczyźnie. Długie jesienne, polskie wieczory poświęca na malowanie, głównie pejzaży i portretów. Nawet podczas tego spotkania, dosłownie w kilkanaście minut na jednym z talerzy narysował widok swojej rodzinnej Wenecji. Podarował go burmistrzowi.
Oprócz spotkania w Ośrodku Kocierz wszyscy europejscy goście zwiedzali okolice. Byli w Muzeum Auschwitz, oglądali Andrychów, Beskidy i Park Miniatur w Inwałdzie. Za dwa tygodnie wszyscy spotkają się na drugim panelu, tym razem w morawskim Zlinie. mn
 

Podziel się
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Skip to content