Przejdź do treści
Reklama
Reklama

Ciężka przeprawa Burzy Roczyny z Borowikiem Bachowice

Sport, 04 października 2026 20:52

Piątą wygraną w bieżących rozgrywkach A klasy i zarazem czwartą przed własną publicznością odniosła Burza Roczyny. Zwycięstwo nad Borowikiem Bachowice nie przyszło jednak łatwo.

Goście już na początku meczu pokazali, że nie przyjechali do Roczyn wyłącznie się bronić. Wywalczyli rzut wolny, po którym stojącego w bramce Burzy Michała Klęczara wyręczyła poprzeczka. Potem swoje szanse mieli gospodarze, lecz Dawid Biczak mając przed sobą pustą bramkę nie trafił w jej światło, a Adam Bodzioch w sytuacji „sam na sam” przegrał pojedynek z bramkarzem.

Druga odsłona zaczęła się dla miejscowych wybornie. W 50 min. z rzutu rożnego dośrodkował Marcin Janosik, a Adam Bodzioch strzałem głową umieścił piłkę w siatce. I od tego momentu oglądaliśmy typowy mecz walki. W ciągu 30 minut dwa razy na bramkę Borowika uderzał Maksymilian Słabosz, ale raz nieznacznie spudłował, a w drugim przypadku fenomenalną interwencją popisał się bramkarz gości. Czubkami placów przeniósł piłkę poza światło bramki. Jego koledzy w polu próbowali się odgryzać głównie po stałych fragmentach gry, tworząc pod bramką Klęczara niemałe zamieszanie.

Klarowniejsze okazje stworzyli sobie jednak miejscowi. W 80 min. należał im się rzut karny, gdy Dawid Biczak otrzymał prostopadłe podanie i wykorzystał niezdecydowanie bramkarza. Uprzedzając go przelobował go głową, po czym został staranowany. Tymczasem sędzia uznał, że to zawodnik Burzy… faulował. Chwilę później ten sam zawodnik wyszedł przed obrońcę i choć wciąż był przez niego naciskany to oddał mocny, ale minimalnie niecelny strzał. Mecz mógł zamknąć Kamil Kierczak, ale z 5 metrów uderzył w środek bramki.

Burza Roczyny – Borowik Bachowice 1:0 (0:0)

woc

Podziel się

Audycje / Posłuchaj więcej podcastów

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Przejdź do treści