Debiutująca w A klasie wadowicka ekipa nie jest chłopcem do bicia. Dość powiedzieć, że do spotkania z Burzą nie straciła nawet gola, pokonując 2:0 sułkowickiego Znicza, 1:0 groźną Astrę Spytkowice i remisując 0:0 z Sosnowianką Stanisław Dolny. Z tego względu trener Sordyl spodziewał się trudnej przeprawy. Tymczasem jego zespół bardzo dobrze wszedł w mecz, ale dwukrotnie zimnej krwi i skuteczności zabrakło Jakubowi Mizerze. Najpierw po podaniu Marcina Janosika nie trafił w światło bramki, a w drugim przypadku „okradł” z asysty swojego bramkarza Mateusza Sobalę. Próbował sobie poprawić piłkę kolanem i tym sposobem dał czas Mateuszowi Porębkiemu na skuteczną interwencję.
Zgodnie z przysłowiem, do trzech razy sztuka. Trzeciej okazji na zdobycie gola snajper Burzy nie zmarnował i po dwóch kwadransach gry gospodarze objęli prowadzenie. A trzy minuty później Dawid Biczak wygrał pojedynek z dwoma defensorami i strzałem przy dalszym słupku podwyższył prowadzenie Roczynian. Mecz zabić mógł Adam Bodzioch, lecz po rzucie rożnym chciał włożyć w uderzenie zbyt dużo siły i finalnie… nie trafił w piłkę!
Krótko po zmianie stron gospodarzom zabrakło agresji. Nie doskoczyli do Filipa Kowalczyka i ten pokusił się o gola kontaktowego. Odpowiedź miejscowych była jednak natychmiastowa. Tym razem Adam Bodzioch zapanował nad emocjami. W podobnej sytuacji jak w pierwszej połowie, gdy po rzucie rożnym zakotłowało się pod wadowicką bramką odnalazł się najlepiej i skierował piłkę do siatki.
Rezultat ustalił wprowadzony w przerwie za Jakuba Mizerę – Sebastian Babiński, wykorzystując podanie Dawida Biczaka. Ten sam zawodnik mógł ustrzelić dublet, ale w kolejnej akcji przegrał pojedynek „sam na sam” z Porębskim. Do siatki trafił Marcin Janosik, ale arbiter dopatrzył się spalonego, a po znakomicie wykonanym rzucie wolnym jeszcze lepszą interwencją popisał się bramkarz. Na listę strzelców nie zdołał wpisać się również Oliwier Paterak, choć jego uderzenie było groźne.
– Czwarta wygrana na pewno cieszy. Szkoda tylko, że znowu straciliśmy gola. Owszem, liczą się trzy punkty i to, że zdobywamy dużo goli. Niemniej myślę też o bramkarzu i obrońcach, a dla nich ważne są inne statystyki – mówi Patryk Sordyl.
Burza Roczyny – Skawa II Wadowice 4:1 (2:0)
woc Fot. Burza Roczyny






