Kończące pierwszą rundę spotkanie pomiędzy rybniczanami a andrychowianami trwało niewiele ponad godzinę (65 minut). Na początku pierwszej partii MKS zdołał objąć prowadzenie 2:1, ale z akcji na akcję rywale rozkręcali się, zdobywając nierzadko punkty seriami (z wyniku 2:1 dla MKS zrobiło się 5:2 dla Volleya, który potem ze stanu 13:9 wyszedł na 17:9), by zamknąć seta wygraniem aż pięciu akcji z rzędu!
Drugi set był bardziej wyrównany. Niemniej przestój gości w jego środkowej części spowodował, że i ta partia padła łupem rybniczan. Przyjezdni próbowali jeszcze gonić wynik i zmniejszyli straty nawet do punktu (20:21), ale w końcówce ponownie więcej atutów mieli po swojej stronie zawodnicy ze Śląska, którzy kropkę nad „i” postawili w partii trzeciej.
Po 11 kolejkach (MKS ma do rozegrania zaległe spotkanie) andrychowianie zajmują jedenaste, przedostatnie miejsce z dorobkiem zaledwie 7 punktów. O trzy więcej ma dziesiąty Kęczanin, a cztery więcej dziewiąty AZS AGH Kraków, który tak jak MKS rozegrał 10 spotkań. Do ósmego Wisłoka Strzyżów i siódmej Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla podopieczni Macieja Fijałka tracą już sześć punktów.
Volley Rybnik – MKS Andrychów 3:0 (25:15, 25:21, 25:19)
woc






