Wystawa „Beskidzkie historie” Zbyszka Burego, odwołująca się do beskidzkich opowieści i motywów ludowych, spotkała się z dużym uznaniem publiczności. Wernisaż otworzyła Dyrektor Babiogórskiego Centrum Kultury Anna Kulka cytując słowa Prof. Piotra Jargusza:
– Pisać o Zbigniewie Burym, to pisać o artyście, który jednym okiem się śmieje, a drugim płacze. Pozornie ludyczny, rozpasany, prowokujący, w istocie jest delikatny, czujący, empatyczny. Unikający patosu, ciekawy ludzkich opowieści, jednocześnie nieuszeregowany, niestawkowy – Wolny. Zacytowane powyżej słowa dotyczą nie tylko obrazów. To artystyczne credo i wiara w Obraz Świata, w którym artysta stoi po stronie wartości i tych, którym odebrano prawo głosu. Opowieści egzystencjalne – odnoszą się do Doświadczenia Jego Życia. Powracające motywy: anioła/diabła, kolędników beskidzkich i ptaszków to wyznanie wiary artysty w zwyczajną moc opowieści źródłowych.
– Ścięte drewno często postrzegamy jako coś martwego. Tymczasem, to właśnie z tego pozornie bezdusznego materiału, artysta potrafi wydobyć emocje, które dziś budzą nasz zachwyt. Jakie emocje chciał przekazać? Każdy odczytuje je inaczej. Na mnie wystawa „Beskidzkie historie” wywarła ogromne wrażenie – mówił na otwarciu Wójt Gminy Zawoja Michał Łukasik.
Kilka słów o pracach Zbyszka dodał Zbigniew Jurczak – były prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Wadowickiej – Zbyszek wpisuje się w ciąg rzeźbiarzy tworzących w rejonie Nadskawia. Poprzez wykorzystanie naturalności drewna (ta pozorna chropowatość, surowość) nawiązuje do prac, które tworzył Wowro.
– Ważne jest dla mnie, aby moje rzeźby nie były jak muzealne eksponaty. Pragnę, aby patrzenie na nie wprawiało oglądającego w pewnego rodzaju melancholię – dodał autor podczas wernisażu.
Ekspozycja „Beskidzkie historie” czynna jest do 31 października 2025 r. Zapraszamy.
W sobotę i niedzielę festiwal przeniósł się na teren przy ośrodku wczasowym „Diablak”. Odbył się tam m.in. widowiskowy Redyk – zejście owiec z hal. W niedzielę odbyły się występy grup i zespołów folklorystycznych, które w swojej twórczości pielęgnują góralską tożsamość. Wśród nich wystąpił Ludowy Zespół Pieśni i Tańca „Andrychów”, który oczarował widzów tradycyjnym repertuarem z regionu Podbeskidzia. Tegoroczna edycja Babiogórskiej Jesieni udowodniła, że tradycja nie tylko nie przemija. Ona inspiruje, łączy pokolenia a także otwiera przestrzeń do dialogu międzykulturowego.
p Fot. Anna Płonka






