Przejdź do treści
Reklama
Reklama

Beskid wygrał z KS Olkusz FOTO VIDEO

Sport, 26 maja 2019 10:18

Beskid zrobił kolejny ważny krok w kierunku utrzymania w IV lidze. W sobotni wieczór kibice obejrzeli w Andrychowie wyrównane spotkanie, w którym zażartej walki nie zabrakło.

Podziel się

Beskid Andrychów – KS Olkusz 1:0 (0:0)
Filip Kasiński 77'

Na początku meczu lepiej poczynali sobie goście, którzy kilkukrotnie przedzierali się pod bramkę strzeżoną przez Adriana Czaplaka, ale nie stworzyli poważniejszego zagrożenia.

Beskid skupił się na kontrach i podczas jednej z nich doszło do najbardziej kontrowersyjnej sytuacji nie tylko tego meczu, ale chyba i całej rundy. Po sprytnym podaniu z głębi pola Patryk Mendela ruszył na spotkanie sam na sam z olkuskim bramkarzem. Golkiper przyjezdnych, aby ratować sytuację, wybiegł poza pole karne i na 25. metrze z impetem wpadł na mijającego go zawodnika Beskidu, który miałby już przed sobą tylko pustą bramkę. Mendela zwijając się z bólu padł na murawę, a arbiter z Oświęcimia pokazał bramkarzowi… żółtą kartkę, co wprawiło w zdumienie chyba wszystkich na stadionie. Czy można wyobrazić sobie bardziej ewidentną sytuację, po której golkiper powinien obejrzeć czerwony kartonik?

Po tym faulu rzut wolny egzekwował Piotr Motyka i pięknym strzałem, do których zdążył już przyzwyczaić andrychowskich kibiców, przymierzył niemal idealnie, ale futbolówka odbiła się od słupka.

Po przerwie wyrównanej walki było jeszcze więcej, a swoje okazje miały oba zespoły. Olkuszanie między innymi opieczętowali słupek po strzale z rzutu wolnego. Tymczasem w 77. minucie Filip Kasiński popisał się płaskim strzałem z kilkunastu metrów, po którym piłka wpadła do siatki. Chwilę później Kasiński mógł podwyższyć, ale nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego za faul w obrębie szesnastki – górą był bramkarz przyjezdnych.

Ostatecznie andrychowianie dowieźli korzystny rezultat do końcowego gwizdka i mają na koncie 32 punkty, które na ten moment dają 11. miejsce. Czy jest to bezpieczna lokata uzależnione jest od sytuacji na wyższych szczeblach, bo wciąż widmo spadku z III ligi zagląda w oczy Wiślan Jaśkowice i Soły Oświęcim.

Beskid zagrał w składzie (za beskidandrychow.pl): Adrian Czaplak – Michał Tylek, Tomasz Sanok, Dariusz Kapera, Tomasz Moskała – Ołeksandr Łozniak, Filip Kasiński, Piotr Motyka, Patryk Mendela (90 Sebastian Marczak) – Patryk Semik (81 Mateusz Kubik), Wojciech Stuglik (78 Dominik Gurdek).

Podziel się
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Skip to content