Przejdź do treści
Reklama
Reklama

Beskid nie miał litości dla Jałowca

Sport, 12 sierpnia 2026 21:34

Piłkarze Beskidu Andrychów błyskawicznie zrehabilitowali się za porażkę na inaugurację IV-ligowego sezonu. W pierwszej rundzie Sutemi Wadowickiego Pucharu Polski rozgromili na wyjeździe stryszawskiego Jałowca.

Jałowiec awansował do fazy finałowej Sutemi Wadowickiego Pucharu Polski wygrywając etap regionalny w grupie suskiej. W starciu z ubiegłorocznym wicemistrzem IV ligi nie miał wiele do powiedzenia. Nikodem Fujak jeszcze miał „litość” dla rywali i spudłował, choć gol i tak nie zostałby uznany, bo podopieczny trenera Moskały znajdował się na spalonym. Natomiast Mateusz Daniel uderzył w środek bramki.

Worek z bramkami rozwiązał w 16 min. Dawid Hałat, zamykając akcję po dośrodkowaniu Patryka Matyska. Chwilę potem wynik mógł podwyższyć Dawid Nagi, ale nieznacznie spudłował. Rywale zatrzymali jeszcze Artura Mizerę, a po kolejnym strzale Hałata piłka minęła cel. W 27 min. już nic nie uratowało gospodarzy. Ponownie asystą popisał się Matysek, tym razem wycofując futbolówkę do Mateusza Daniela.

Głodni bramek gości szli jak po swoje. Nie zawsze skutecznie, ale parli naprzód. Dwukrotnie uderzał aktywny Matysek (nad i obok bramki), by za trzecim podejściem fetować zdobycie gola z dystansu.

W przerwie trener Moskała dokonał aż sześciu zmian. Na murawę nie wrócili Dawid Wolanin (zastąpił go Arkadiusz Krzyżanowski), Dawid Hałat (zmienił go Norbert Klimczyński), Dawid Nagi (Rostyslav Shkitun), Filip Kasiński (zluzował go Szymon Wróblewski), Bartłomiej Ostafin (pojawił się w jego miejsce Dawid Sarnecki) oraz Patryk Matysk (zastąpiony przez Adriana Surówkę). Gospodarze dokonali trzech zmian. I zaczął się prawdziwy festiwal strzelecki w wykonaniu Beskidu.

Sarnecki jeszcze przymierzył tylko w górną siatkę, a Fujak w poprzeczkę, ale Daniel był już bezbłędny. Kilka minut później dołożył kolejnego gola, kompletując w ten sposób hat-tricka. Rywale próbują się odgryzać, ale bez powodzenia, bo ich strzały są albo zbyt lekkie, albo niecelne. Niecelne było także uderzenie Sarneckiego, który ostemplował słupek. Za to nie spudłował Mizera, obsłużony przez Kamila Siwca.

6:0 to za mało, by piłkarzy Beskidu satysfakcjonowało. W 77 min. kanonadę kontynuuje Daniel Budka, a w 80 min. na 8:0 prowadzenie podwyższył Szymon Wróblewski. Minutę później na listę strzelców wpisał się Adrian Surówka. Wynik w 86 min. ustalił Nikodem Fujak.

W ćwierćfinale rywalem Beskidu będzie Olimpia Chocznia, która w niedzielę z dużymi kłopotami wyeliminowała targanickiego Halniaka, przegrywając do przerwy 0:2.

Jałowiec Stryszawa – Beskid Andrychów 0:10 (0:3)

woc  

Podziel się

Audycje / Posłuchaj więcej podcastów

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Przejdź do treści