Podobnie jak przed tygodniem, tak i tym razem andrychowianie rozpoczęli mecz z animuszem. Już w 1 min. wynik otworzył Dawid Nagi, a trzy minuty później prowadzenie podwyższył Dawid Sarnecki. Nie minęło 120 sekund, a na 3:0 trafił Wiktor Kołodziej. Zanim minął kwadrans gry gospodarze wygrywali już 5:0, po tym jak do siatki trafili ponownie Sarnecki i z rzutu karnego Nagi.
O ile przed tygodniem rywale Beskidu zaczęli tak sobie, a potem nabrali animuszu, tak tym razem dla gości nie było powrotu do meczu. Do przerwy przegrywali bowiem 2:7, bo jeszcze przed zmianą stron Nagi skompletował hat-tricka, tym razem skutecznie egzekwując przedłużony rzut karny, a i po raz drugi słomiczanom dał o sobie znać Kołodziej.
W drugiej połowie trwał festiwal strzelecki, choć miejscowi nie byli już tak skuteczni. Niemniej kolejne gole dołożyli Sarnecki (dwa), Kołodziej, Nagi, a i na listę strzelców wpisał się Filip Kasiński.
Beskid Andrychów – Futsal Club Słomniki Warriors 12:5 (7:2)
Bramki dla Beskidu: Sarnecki (4), Nagi (4), Kołodziej (3), Kasiński woc







