Przejdź do treści
Reklama
Reklama

Andrychowski strajk kobiet

Informacje, 27 października 2020 17:21

Protesty i manifestacje trwają w Polsce od kilku dni. Odbywają się nie tylko w dużych miastach. Po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego fala oburzenia przelewa się przez cały kraj. Dziś miał miejsce Strajk Kobiet - Przejażdżka po wolność Andrychów 2020.

Po godz. 15.30 na parkingu przy al. Adama Wietrznego zaczęły pojawiać się pierwsze samochody ze strajkującymi. Wśród nich można było zauważyć kobiety, mężczyzn, a nawet dzieci. Zbiórka odbywała się w spokojnej atmosferze, bez zbędnych emocji, a także pod nadzorem Policji.

Spokój zakłóciło pojawienie się grupy kilkudziesięciu zamaskowanych kibiców, którzy spowalniali wyjazd konduktu samochodów z parkingu na trasę przejazdu. Pod eskortą Policji protestującym udało się pokonać bezpiecznie trasę. Na autach strajkujących pojawiły się hasła, z którymi utożsamiają się ich kierowcy i pasażerowie: Mówimy NIE deptaniu praw kobiet, NIE brakowi wyboru, NIE obłudzie rządzących, Dlaczego teraz! W akcji Przejażdżka po wolność Andrychów 2020 wzięło udział ok. 30 strajkujących.

Poniżej publikujemy wpisy uczestników.

Chciałabym powiedzieć kilka słów na temat wczorajszego strajku. Nie potrafiłam odpowiednio dobrać słów na miejscu, podczas spotkania. Piszę ponieważ jestem zła. Jestem zła na decyzje Trybunału Konstytucyjnego. Jestem zła na ludzi, którzy nie potrafią uszanować wolności słowa. Jestem zła za łamanie Konstytucji. W sposób nie jawny, lecz skryty. Za zatwierdzanie ustaw pod osłoną nocy. Szybko. Bez przemyślenia. Za brak praworządności. Jestem zła za powolne odbieranie godności ludzkiej. Za brak możliwości decydowania o sobie, swoim życiu, brak możliwości wyboru. Bo to jaki będzie wybór jest indywidualną kwestią każdego z nas. Jest to nam powoli odbierane. Krok po kroku.

Dlatego tam byłam.

Mój przyjaciel napisał:

Często odpływamy

w przyszłość zbyt odległą,

zostawiamy dzisiejszy dzień

martwej bezczynności,

a przyszłość może nam

czarną chmurą

przesłonić niebo.

Jeśli nie zrobimy czegoś, choćby najdrobniejszego, pozwalamy na to, aby ktoś decydował za nas. A tego nie chciałam.

Jest jeszcze jedna kwestia. Bardzo smutna. Było mi niezmiernie przykro czytać pod informacją o spotkaniu morza nienawistnych komentarzy. Jakim prawem obrażamy drugą osobę? Może to pytanie jest zbyt infantylne, zbyt naiwne. Ale nie znając siebie obrzucamy się błotem. Jakim prawem? Nikt nikogo nie obrażał, tylko w sposób jawny chciał powiedzieć głośno swoje zdanie. Wynika to z szacunku do siebie nawzajem. Jednak tak elementarne zachowania, jak widać, kuleją.

Z całego serca dziękuję wszystkim uczestnikom. Dziękuję, że mogłam być z wami. Serdeczne podziękowania należą się również policji, która jadąc razem z nami, pokazała klasę i zapewniła bezpieczeństwo. W dzisiejszych czasach to bardzo wiele być dla siebie człowiekiem.

Dziękuję.

ap, Fot. Anna Piotrowska

Podziel się
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Skip to content