Przejdź do treści
Reklama
Reklama

Andrychów w dniu odzyskania niepodległości

Informacje, 09 listopada 2018 18:02

Co działo się w Andrychowie sto lat temu, gdy Polska odzyskiwała niepodległość, czym żyli andrychowianie, jaka była ich codzienność i te niezwykłe dni świętowania.

Podziel się
Mimo wszystko powstała, o której wiek cały mówiono i pisano:
„Non mortua, sed dormit!”
 
Jesienią 1918 r. mieszkańcy Andrychowa i okolic z nadzieją wypatrywali końca Wielkiej Wojny. Trwający 4 lata konflikt przyniósł andrychowianom wiele utrudnień: brakowało podstawowych produktów, jak żywność, opał, czy ubrania, w najlepsze działał nielegalny handel, szerzyły się epidemie (gł. tyfus, a pod koniec wojny grypa hiszpanka). Brakowało rąk do pracy, jako że większość mężczyzn wyruszyła na wojnę. Ich miejsca w zakładach, warsztatach i w polu zajęły kobiety oraz dzieci. Na domiar złego pojawiające się z zastraszającą częstotliwością informacje o rannych, poległych i zaginionych żołnierzach z pewnością nie pozostawały bez wpływu na ich mieszkających w Andrychowie krewnych.
Koniec I wojny światowej był jednak tak bardzo wyczekiwany również z innego powodu. Konflikt okazał się bowiem wyniszczający dla wszystkich trzech zaborców, a to z kolei stanowiło doskonałą okazję do wskrzeszenia Państwa Polskiego – okazję, na którą liczyli rodacy przez ostatnie 123 lata. Sprawa polska cieszyła się wśród andrychowian wielkim zainteresowaniem – jeszcze przed 1914 r. w mieście organizowano obchody rocznic ważnych wydarzeń z historii Polski (największe miały miejsce w 1910 r. z okazji 500-lecia bitwy pod Grunwaldem), a podczas uroczystości tak świeckich, jak i kościelnych powiewały biało-czerwone flagi. Również w czasie Wielkiej Wojny mieszkańcy Andrychowa i okolic nieraz dawali świadectwo patriotycznej postawy, mimo że formalnie wciąż pozostawali obywatelami Monarchii Austro-Węgierskiej. W szkołach na terenie Ziemi Andrychowskiej organizowane były poranki poetyckie, przedstawienia, zbiórki na cele narodowe (m.in. na rzecz Legionów Polskich), w kościołach odbywały się nabożeństwa w związku z proklamowaniem Aktu 5 listopada, czy śmiercią Henryka Sienkiewicza. Ważnymi wydarzeniami z czasów I wojny światowej, które niewątpliwie wpłynęły na postawę patriotyczną ówczesnych andrychowian były przemarsz przez miasto I Brygady Legionów Polskich pod koniec stycznia 1915 r., odsłonięcie Tarczy Legionowej 4 czerwca 1917 r., ufundowanej staraniem Powiatowego Komitetu Narodowego w Wadowicach oraz andrychowskiego Koła Ligi Kobiet, a także protest na Rynku, skierowany przeciwko postanowieniom traktatu brzeskiego z 9 lutego 1918 r.
Przez cały okres wojny andrychowska Rada Miejska nie tylko usiłowała stabilizować sytuację  w mieście, ale jednocześnie bacznie obserwowała przebieg konfliktu. Gdy 7 października 1918 r. Rada Regencyjna w Warszawie ogłosiła manifest proklamujący odbudowę niepodległej Polski, andrychowscy radni nie próżnowali i 11 października zwołali sesję, na której podjęto uchwałę:
1.) (…) z powodu ogłoszenia przez Regencyę w Warszawie niepodległego Państwa polskiego z dostępem do morza, z polityczną i gospodarczą niezawisłością, wyraża (Rada Miejska – przyp. Red.) swoją najwyższą radość i składa hołd Radzie regencyjnej – a życząc powodzenia w budowie własnej państwowości polskiej woła: „Niech żyje niepodległa i zjednoczona Polska.” 2.) Na znak głębokiej radości i wesela z powodu tego wiekopomnego aktu – uchwala Rada miejska urządzić w dniu 20 października 1918 uroczystą manifestacyę narodową i dla wykonania tego urządzenia ustanawia Komitet ad hoc, powołując do niego
 
Z grona Rady
P.T. Franciszka Frysia
Dra Jana Malca
Ferdynanda Stambergera
Ks. Kan. Wawrzyńca Solaka i
Józefa Zielińskiego
 
Z poza Rady
P. T. Jana Janosza
ks. Stanisława Kluskę
Franciszka Krawczyńskiego
Ferdynanda Pachla i
Leokadyę Szałaśną.
 
Wnioski te przyjęto jednomyślnie z 3 krotnem powtórzeniem okrzyku: ”Niech żyje niepodległa i zjednoczona Polska”
5 dni później cesarz Karol I Habsburg wydał manifest „Do Moich wiernych Austriackich ludów”, w którym zapowiadał przekształcenie Austro-Węgier w federację autonomicznych państw.
Wreszcie przyszedł wtorek 29 października 1918 r. Zaledwie 10 dni wcześniej powołano Radę Narodową Śląska Cieszyńskiego. Tymczasem w Andrychowie grupka czterech legionistów: Józef Herzog z Zagórnika, Adam Myjak z Andrychowa, Władysław Pająk z Wieprza i Tomasz Płonka z Brzezinki rozbroili miejscowy posterunek austriacki, który zlokalizowany był w domu Stanisława Wietrznego przy ul. Kęckiej (dziś Dom Handlowy PSS przy ul Krakowskiej). Po latach Józef Herzog tak wspominał ten dzień: Na chaotyczne wieści o tym, że w Wadowicach jest już władza polska, że magistrat w Andrychowie również władzę polską ogłosił, a żandarmeria austriacka zamknęła się na posterunku i nie ma jej kto rozbroić, bodaj nawet z rodzicami nie zdążyłem się pożegnać, jedynie na moją cywilną czapkę – maciejówkę przypiąłem legionowego orzełka, wsiadłem na ramę rowerową i ze Stefkiem za kilkanaście minut byliśmy w Andrychowie. Było wcześnie przed południem. Z magistratu powiewała już flaga polska, a spora grupa młodzieży wiwatowała przed budynkiem, inne zaś z wielkim krzykiem zdzierały austriackie godła państwowe. Wkroczyłem rozpromieniony do sekretarza magistratu, który mnie znał. Gdy mnie zobaczył, krzyknął: „Panie Herzog Polska powstaje” i ucałował mnie serdecznie. – Czy żandarmeria już rozbrojona? – zapytał. Jeszcze nie. – Ja ją rozbroję z młodzieżą – rzekłem. Kilka dni później mianowano nowego komendanta wojskowego w mieście, którym został pochodzący z Brzezinki Stefan Sordyl. Andrychów znów stał się polski.
Mieszkańcy Ziemi Andrychowskiej przyjęli wieść o odzyskaniu przez Polskę niepodległości z prawdziwym entuzjazmem. Autor Kroniki Parafii św. Macieja w Andrychowie, napisał wówczas: „Wreszcie z końcem października 1918 r. załamuje się wojna na froncie zachodnim, a ze zgliszczy i popiołów wojennych zmartwychwstaje wolna, wymodlona przez pokolenia Polska”. Symbole Habsburgów zastąpiono polskim orłem i biało-czerwoną flagą, przystąpiono też do unormowania sytuacji w mieście po wojnie.
Daria Rusin
Podziel się

Audycje / Posłuchaj więcej podcastów

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Przejdź do treści